Agenci AI

OpenAI wycofuje się z rynku przeglądarek. Atlas znika po ośmiu miesiącach

Eksperyment OpenAI z własną przeglądarką internetową dobiegł końca szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Atlas, który zadebiutował 21 października 2025 roku jako bezpośrednie wyzwanie rzucone gigantom, został oficjalnie wygaszony. Zaledwie osiem miesięcy od premiery spółka pod kierownictwem Sama Altmana zdecydowała o wchłonięciu technologii Atlasa do głównego ekosystemu ChatGPT.

To wycofanie jest istotne, ponieważ pokazuje niemoc OpenAI w starciu z 71-procentowym udziałem Google Chrome w rynku. Choć Atlas zyskał kilka milionów użytkowników w pierwszym kwartale 2026 roku, to przy trzech miliardach klientów Google wynik ten wyglądał na błąd statystyczny. Sam produkt już od startu borykał się z problemami – OpenAI w oficjalnym komunikacie przyznało nawet, że „produkt wciąż jest daleki od ideału”, co zwiastowało nadchodzące kłopoty.

Odwrót w stronę rozszerzeń

Zamiast osobnej aplikacji, funkcje przeglądarki trafią do odświeżonego rozszerzenia dla Google Chrome. Umożliwi ono korzystanie z bocznego paska ChatGPT w przeglądarce konkurenta. Choć firma tłumaczy tę decyzję opiniami użytkowników i uproszczeniem dostępu, ruch ten dobitnie pokazuje, jak trudno podgryźć pozycję Google. OpenAI rezygnuje z własnej platformy na rzecz pasożytowania na infrastrukturze swojego największego rywala. Brak wersji na systemy Windows i Android w odpowiednim czasie ostatecznie pogrzebał szanse na masową adopcję.

ChatGPT przejmuje kontrolę nad kursorem

Równolegle z zamknięciem Atlasa, OpenAI stawia na nową funkcję „Computer Use”. To rozwiązanie pozwala czatbotowi na wykonywanie zadań w tle, wykraczając poza proste generowanie tekstu. ChatGPT zyskał możliwość klikania, pisania, przenoszenia plików oraz operowania między różnymi aplikacjami bez stałego nadzoru użytkownika. Według oficjalnych zapowiedzi ChatGPT może teraz pracować z pełnym kontekstem przeglądania w trybie agenta, co ma go uczynić szybszym pomocnikiem niż dotychczas.

Lista porażek się wydłuża

Krótki żywot Atlasa rzuca cień na strategię produktową OpenAI. Przeglądarka dołącza do zestawienia projektów, które nie spełniły nadziei, obok wtyczek, dedykowanego Agenta czy wciąż opóźnionej Sory. Eksperci z Webflux.pl zauważają, że mimo porażki, Atlas pozostaje punktem referencyjnym dla koncepcji „Agent-in-Browser”. Jednak strategicznie OpenAI oddaje pole Google. Rezygnując z własnej aplikacji, firma traci bezpośredni dostęp do danych o zachowaniach internautów, co w wyścigu o dominację w sektorze AI może okazać się kosztownym błędem.