Web IQ: Microsoft buduje wyszukiwarkę, która nie służy do czytania
Koniec z przeklejaniem linków do okna czatu i liczeniem na to, że model językowy poprawnie wyciągnie z nich fakty. Microsoft, podczas konferencji Build, odsłonił Web IQ – rozwiązanie, które porzuca tradycyjny interfejs wyszukiwarki na rzecz bezpośredniego zasilania agentów AI ustrukturyzowanymi danymi. To architektura zbudowana na fundamencie Binga, ale zoptymalizowana wyłącznie pod procesy maszynowe.
Dlaczego to ważne teraz
Premiera Web IQ to brakujący element w strategii „zunifikowanej warstwy inteligencji” Microsoftu. W świecie, gdzie agenty AI muszą operować na świeżych danych, aby uniknąć halucynacji, samo przeszukiwanie plików w SharePoint (Work IQ) czy baz danych w Fabric (Fabric IQ) nie wystarczy. Jak zauważa portal Antyweb, Microsoft IQ ma być nową warstwą kontekstu, która osadza agenty zarówno w wiedzy organizacji, jak i w wiedzy o świecie. Bez sprawnej nogi internetowej, autonomiczni asystenci byliby ślepi na wydarzenia dziejące się tu i teraz.
Od linków do obiektów dowodowych
Standardowa wyszukiwarka to dla AI czysty szum. Zamiast zmuszać LLM-y do analizy kodu HTML i zbędnych skryptów, Web IQ dostarcza tzw. obiekty dowodowe (evidence objects). Są to precyzyjne fragmenty tekstu i fakty, które trafiają prosto do okna kontekstowego modelu. Efekt? Drastyczna oszczędność tokenów i mniejsze ryzyko, że AI zmyśli odpowiedź, bo otrzymała zbyt wiele nieistotnych informacji.
Wydajność mierzona w milisekundach
Inżynierowie pod kierownictwem Knuta Risvika przebudowali procesy indeksowania, wykorzystując modele embeddingowe Harrier oraz technologię DiskANN. Wyniki są wymierne: w testach Web IQ osiągnęło opóźnienie p95 na poziomie poniżej 165 ms. To czyni je niemal 2,5-krotnie szybszym od obecnych na rynku rozwiązań konkurencyjnych. Szybkość ta jest kluczowa dla narzędzi takich jak Foundry IQ, które pełni rolę jednego punktu końcowego agregującego dane z sieci, aplikacji i firmowego grafu zależności.
Ecosystemowa układanka
Web IQ nie działa w próżni. Współpracuje z Work IQ, który buduje dynamiczną mapę współpracy wewnątrz firmy (tzw. Work Chart). Dzięki temu agent AI może jednocześnie wiedzieć, co dzieje się w najnowszych wątkach na Teams oraz jakie są aktualne notowania giełdowe czy zmiany w prawie publikowane w internecie. To realizacja wizji, w której agenty zyskują „niezrównany kontekst i mogą podejmować decyzje, którym klienci mogą bardziej zaufać”. System pozostaje przy tym wierny polityce wydawców – respektuje protokoły robots.txt, co ma być ukłonem w stronę twórców treści obawiających się o agresywny skrobing danych.
