Agenci AI

Meta wprowadza agenta Muse. Narzędzie ma robić zakupy, ale Amazon już zablokował dostęp

Meta promuje swoje nowe narzędzie Muse nie jako kolejny czatbot, lecz jako agenta AI, który ma wyręczać użytkowników w codziennych czynnościach. Oprogramowanie potrafi między innymi porządkować skrzynkę pocztową, rezerwować stoliki w restauracjach, śledzić wydatki, sprawdzać aktywne subskrypcje oraz wyszukiwać oferty produktów w internecie.

Praktyczna użyteczność agenta zakupowego zależy jednak bezpośrednio od tego, czy poszczególne platformy handlowe wpuszczą go do swoich baz i katalogów. Meta zapowiedziała już integrację z infrastrukturą Shopify, która ma umożliwić realizację płatności bezpośrednio przez asystenta. Z kolei Amazon zablokował dostęp agenta Muse do swoich serwisów. Dostępne materiały nie wyjaśniają przyczyn ani technicznego zakresu tej blokady, ale przypadek ten pokazuje, że zasięg działania agenta napotyka bariery stawiane przez właścicieli poszczególnych platform.

W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie usługa odnotowała szybki start — w ciągu pierwszych dwóch tygodni aplikację pobrano 2,8 mln razy, co pozwoliło jej czasowo wyprzedzić ChatGPT na listach najpopularniejszych programów w sklepach App Store i Google Play.

Muse poza ekranem telefonu

Równolegle Meta rozwija sposoby korzystania z asystenta poza smartfonem. Narzędzie zintegrowano z inteligentnymi okularami producenta, a podczas konferencji Meta Connect zaprezentowano również Muse Charm — niewielkie urządzenie w formie wisiorka. Według zapowiedzi ma ono pozwolić na głosową komunikację z asystentem bez konieczności odblokowywania telefonu czy uruchamiania aplikacji mobilnej.

Dla użytkowników w Polsce nowości te pozostają na razie niedostępne. Muse działa obecnie wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Meta deklaruje zamiar rozszerzenia dostępności na kolejne rynki, jednak nie podała żadnego harmonogramu wdrożenia usługi w Europie.