Gospodarka

Krzemowa Dolina wchodzi do Rezerwy Federalnej. Marc Andreessen doradcą ds. wpływu AI na inflację

Kevin Warsh, przewodniczący Rezerwy Federalnej, nie szuka odpowiedzi w podręcznikach ekonomii z lat 70. Zamiast tego dzwoni do Menlo Park. Powołanie grupy roboczej „Produktywność i Praca” to sygnał, że Fed zamierza zaryzykować przyszłość dolara, opierając się na algorytmach. Na czele zespołu stanął Marc Andreessen, człowiek, który kiedyś ogłosił, że oprogramowanie zjada świat, a teraz ma przekonać rynki, że sztuczna inteligencja zje inflację.

Misja Andreessena rozpoczyna się w trudnym momencie. Czerwcowy raport Fed rysuje stagflacyjny obraz gospodarki: prognoza wzrostu PKB na 2026 rok spadła do 2,2%, a oczekiwana inflacja PCE drastycznie skoczyła z 2,7% do 3,6%. W tym kontekście AI nie jest tylko technologiczną ciekawostką, ale desperacką próbą znalezienia czynnika, który podniesie wydajność pracy i pozwoli na obniżki stóp procentowych bez wywoływania spirali cenowej. Jak zauważa Matthew Hedberg z RBC Capital Markets, rynki boją się o stary model biznesowy: ‐Winnym ma być AI. Ta narracja zakłada, że startupy uzbrojone w narzędzia AI będą w stanie szybko i tanio tworzyć konkurencyjne aplikacje, niszcząc tradycyjny, dochodowy model subskrypcyjny‑.

Sztuczna inteligencja jako oręż w walce z kosztami

Obok Andreessena w grupie zasiądą Asha Sharma z Microsoftu oraz Charles I. Jones, ekonomista związany z firmą Anthropic. Nominacja ta odzwierciedla przekonanie Warsha, że AI stanie się znaczącą siłą dezinflacyjną. Strategia zakłada, że powszechne wdrożenie algorytmów skokowo podniesie produktywność, łagodząc presję cenową. Warsh chętnie odwołuje się do ery Alana Greenspana z lat 90., który powstrzymał się przed podwyżkami stóp, wierząc w niewidzialną siłę rewolucji komputerowej.

Droga do technokratycznego raju ma swoją cenę

Krytycy ostrzegają jednak przed cyfrowym mirażem. Zanim AI obniży ceny, najpierw wywoła potężny szok popytowy. Deutsche Bank szacuje wydatki na infrastrukturę, centra danych i energię na 4 biliony dolarów do 2030 roku. Już teraz widać skutki tej presji w sektorze technologicznym – kapitalizacja gigantów takich jak Salesforce, Adobe i ServiceNow skurczyła się w 2025 roku łącznie o około 160 mld dolarów. Sam Salesforce odnotował spadek akcji o 26%, co pokazuje, że rynek obawia się ‐śmierci oprogramowania‑, zanim systemy AI zaczną na siebie realnie zarabiać.

Konflikt interesów w sercu polityki monetarnej

Obecność Andreessena w Fedzie budzi wątpliwości natury etycznej. Jako szef funduszu Andreessen Horowitz, kontroluje on udziały w dziesiątkach firm, dla których tanie pieniądze i niskie stopy procentowe są kwestią przetrwania. Fuzja wielkiego kapitału z Doliny Krzemowej z bankiem centralnym stawia pod znakiem zapytania obiektywizm rekomendacji. Istnieje ryzyko, że Fed zacznie ignorować fakt, iż bazowa inflacja PCE w 2026 roku wyniesie 3,3% zamiast planowanych 2,7%, goniąc za technologicznym mitem, który służy głównie portfelom inwestorów venture capital.