Przetasowanie na szczycie AI: Claude wyprzedza ChatGPT w sektorze korporacyjnym
Krajobraz korporacyjnej sztucznej inteligencji przeszedł gwałtowną transformację. Według najnowszego indeksu Ramp AI, opartego na rzeczywistych danych transakcyjnych firm, Anthropic objął prowadzenie w wyścigu o portfele przedsiębiorstw. W kwietniu 2026 roku odsetek firm opłacających usługi twórców modelu Claude wzrósł do 34,4%, spychając OpenAI na drugie miejsce z wynikiem 32,3%.
Imponujący sprint Anthropic
Jeszcze rok temu dominacja OpenAI wydawała się niepodważalna. Jednak dane Ramp pokazują, że podczas gdy baza klientów OpenAI niemal stanęła w miejscu (wzrost o zaledwie 0,3%), Anthropic w tym samym czasie czterokrotnie zwiększył penetrację rynku. Ten wynik jest sygnałem, że lojalność wobec dostawców oprogramowania (tzw. vendor lock-in) w erze AI praktycznie nie istnieje. Firmy są gotowe na błyskawiczną zmianę narzędzi, jeśli konkurencja oferuje lepszy stosunek możliwości do ceny lub stabilniejszą technologię.
Finansowe pułapki sukcesu
Mimo objęcia pozycji lidera droga Anthropic nie jest pozbawiona przeszkód. Ara Kharazian, ekonomista platformy Ramp, zwraca uwagę na rosnące koszty operacyjne, które mogą zniechęcić nawet największych graczy. Przykładem jest Uber, którego dyrektor ds. technologii przyznał, że firma wyczerpała cały budżet na AI na rok 2026 przed jego zakończeniem. Wyzwanie stanowi model Opus 4.7, który drastycznie podniósł koszty przetwarzania obrazu, co przy rosnącej popularności agentów AI – generujących ogromne liczby tokenów – staje się dla biznesu obciążeniem trudnym do udźwignięcia.
Krytyczne spojrzenie na dane
Należy pamiętać, że indeks Ramp odzwierciedla liczbę firm dokonujących płatności, a nie faktyczną skalę wykorzystania technologii czy wolumen przesyłanych danych. To istotne rozróżnienie, ponieważ oba podmioty agresywnie zmieniają cenniki – OpenAI podniosło ceny przy premierze GPT-5.5 nawet o 92%. Równocześnie użytkownicy coraz częściej sygnalizują problemy z wydajnością modelu Claude oraz przerwy w jego dostępności. W cieniu tych gigantów rosną w siłę platformy oparte na modelach open source, które oferują znacznie tańszą inferencję, co w obliczu „tokenożernych” workflow może wkrótce doprowadzić do kolejnego przetasowania na rynku.
