Mit niezwyciężonego OpenAI upada. Użytkownicy masowo kasują ChatGPT
OpenAI przestało być nietykalne. Firma, która stworzyła boom na generatywną sztuczną inteligencję, właśnie zderzyła się ze ścianą własnej pychy i twardą matematyką rynkową.
Dane są bezlitosne. W marcu liczba usunięć aplikacji ChatGPT wystrzeliła o 413% rok do roku. To nie jest zwykła korekta – to ewakuacja użytkowników, którzy mają dość kontrowersyjnych decyzji zarządu i coraz bardziej agresywnego modelu biznesowego.
Pentagon i krew w Kanadzie: kryzys wizerunkowy, który kosztuje
Punkt zwrotny nastąpił w marcu, gdy Sam Altman podpisał kontrakt z Departamentem Obrony USA. Dla społeczności, która widziała w OpenAI inkubator bezpiecznej i demokratycznej technologii, sojusz z machiną wojenną był krokiem za daleko. Jeśli dodamy do tego tragiczne wieści o zaniechaniu działań, które mogły zapobiec strzelaninie w Tumble Ridge, otrzymujemy toksyczny koktajl, którego nie uleczy żaden dział PR.
Claude i Gemini czują krew
Podczas gdy wzrosty OpenAI wyhamowują, konkurencja przechodzi do ofensywy:
- Claude (Anthropic) zanotował skok pobrań o 1000%.
- Google zintegrowało Gemini z pakietem Workspace, czyniąc go domyślnym wyborem dla korporacji.
- Użytkownicy uciekają od drogiej subskrypcji Plus (23 euro) na rzecz wariantu Go lub darmowych alternatyw.
OpenAI oferuje dziś model „all inclusive”, który jest ekonomicznym samobójstwem. Koszt wygenerowania treści przez najbardziej zaawansowane modele często wielokrotnie przewyższa cenę miesięcznego abonamentu.
Excel nie kłamie: widmo giełdowej porażki
Przygotowania do IPO miały być triumfalnym marszem, a stają się nerwowym sprzątaniem papierów. Z wewnętrznych raportów, do których dotarł „The Wall Street Journal”, wyłania się obraz firmy, która nie dowozi kluczowych celów. Brak miliarda aktywnych użytkowników tygodniowo to tylko wierzchołek góry lodowej.
Dyrektorka finansowa Sarah Friar bije na alarm. Jeśli przychody nie zaczną rosnąć skokowo, OpenAI może zabraknąć gotówki na opłacenie gigantycznych rachunków za centra obliczeniowe, które idą w setki miliardów dolarów.
Reklamy w czacie? Ostatnia deska ratunku
Ratunkiem mają być reklamy. To jednak ryzykowna gra – Anthropic już zadeklarował, że ich bot pozostanie strefą wolną od marketingu, celując prosto w zmęczonych komercjalizacją entuzjastów AI.
OpenAI stało się ofiarą własnego braku wyobraźni. Założenie, że bycie pierwszym wystarczy, by pozostać najlepszym, właśnie legło w gruzach. Jeżeli Altman nie wymyśli OpenAI na nowo, debiut giełdowy może okazać się bolesnym zderzeniem z rzeczywistością, w której chatbot nie jest już magicznym gadżetem, a jedynie kolejnym towarem masowym.
