Elon Musk zostaje sam w xAI. Ostatni współzałożyciele opuszczają pokład
Fundamenty budowane od nowa
Elon Musk po raz kolejny dowodzi, że jego wizja rozwoju sztucznej inteligencji nie toleruje kompromisów, nawet jeśli ceną jest utrata kluczowych talentów. Z najnowszych doniesień serwisu Business Insider wynika, że xAI opuścili właśnie Manuel Kroiss oraz Ross Nordeen. To wydarzenie symboliczne – byli oni ostatnimi z grona jedenastu współzałożycieli, którzy w ubiegłym roku rzucili wyzwanie gigantom takim jak OpenAI czy Google. Sam Musk przyznał niedawno bez ogródek, że xAI „nie zostało zbudowane poprawnie za pierwszym razem”, co wymusiło całkowitą przebudowę struktur spółki.
Przetasowania na szczytach władzy
Odejście Kroissa i Nordeena to nie tylko zmiana wizerunkowa, ale przede wszystkim operacyjna wyrwa w zarządzaniu projektami Muska. Kroiss odpowiadał za krytyczny obszar tzw. pre-trainingu, czyli fazę wstępnego szkolenia modeli językowych, która decyduje o ich późniejszej wydajności. Z kolei Nordeen był postrzegany jako „prawa ręka” miliardera, przeniesiony bezpośrednio z Tesli, by zarządzać najbardziej drażliwymi procesami, w tym głośnymi zwolnieniami po przejęciu Twittera.
Wielka konsolidacja pod szyldem SpaceX
Exodus założycieli zbiega się w czasie z istotnym przegrupowaniem sił w imperium Muska. xAI zostało formalnie wchłonięte przez SpaceX, co tworzy potężny konglomerat technologiczny łączący podbój kosmosu, analizę danych z platformy X oraz rozwój systemów autonomicznych. Taka konsolidacja może być sygnałem przygotowań do planowanego wejścia SpaceX na giełdę, gdzie spójna strategia AI stanowiłaby potężny argument dla inwestorów. Pozostaje jednak pytanie, czy całkowita wymiana zespołu założycielskiego na tak wczesnym etapie nie wpłynie negatywnie na tempo prac nad modelem Grok, szczególnie w obliczu coraz silniejszej konkurencji rynkowej.
