ChatGPT z limitem kart i urządzeń. OpenAI utrudnia kupowanie wielu subskrypcji
OpenAI opisało w swoim centrum pomocy limity kart i urządzeń w ChatGPT. Jeśli do jednej karty płatniczej lub jednego urządzenia przypisano zbyt wiele subskrypcji, system może zablokować zakup kolejnej. Na jednym urządzeniu można też używać tylko ograniczonej liczby płatnych kont. Firma przedstawia to jako element ochrony prywatności i bezpieczeństwa, ale nie podaje, jakie są konkretne progi.
Co się dzieje po przekroczeniu limitu
Przy zakupie użytkownik zobaczy komunikat „Too many subscriptions associated with this card or device”. OpenAI zaznacza, że to nie odmowa banku, tylko decyzja samego ChatGPT. Drugi wariant to ostrzeżenie „Device limit reached”: oznacza, że danego płatnego konta nie można używać na tym urządzeniu. Może się ono pojawić przy logowaniu albo dopiero po późniejszej weryfikacji. Zakup mógł wtedy przejść, a konto działać przez jakiś czas.
Limit urządzeń obejmuje plany Go, Plus, Pro 100, Pro 200 i Pro 500. Nie liczą się konta Free ani plany Business, Enterprise i Edu. Wylogowanie z jednego konta nie gwarantuje, że zwolni się miejsce dla kolejnego płatnego. Dokumentacja odróżnia też ten mechanizm od limitów przełączania kont.
Osoba, która trafi na ostrzeżenie, może zalogować się na inne dozwolone konto, które posiada. Może też wybrać anulowanie i zwrot. Przy płatnościach przez ChatGPT lub Google Play dostęp kończy się wtedy natychmiast po udanym anulowaniu, a zwrot rozliczają serwisy OpenAI. Przy zakupach przez Apple trzeba anulować subskrypcję i prosić o zwrot bezpośrednio w Apple.
Kredyty zamiast kolejnej subskrypcji
Jeśli komuś brakuje limitu, OpenAI wskazuje opcje na już posiadanym koncie: zakup kredytów, jeśli są dostępne dla danego planu, regionu i funkcji, albo reset użycia. Kredyty pokrywają użycie po wyczerpaniu limitów wliczonych w plan. Nie odblokowują modeli niedostępnych w planie, nie łączą subskrypcji i nie przenoszą użycia między kontami. Nie znoszą też blokady karty ani urządzenia.
Dokumentacja przewiduje wyjątek dla subskrypcji kupionych przed wejściem ograniczeń w życie: mogą być kontynuowane. Anulowanie takiej subskrypcji nie daje jednak pewności, że uda się kupić następną. OpenAI przyznaje, że blokada może trafić także w osoby, które nic nie nadużywają. Jedna karta używana przez kilka osób może osiągnąć limit zakupów nawet przy różnych urządzeniach. To samo dotyczy wspólnego komputera w domu. W takich sprawach trzeba pisać do wsparcia i podać tylko dane własnego konta.
Komu to zaszkodzi
OpenAI w komunikacie nie mówi o ekonomii. Według analizy The Decoder zmiana prawdopodobnie dotknie osoby przełączające się między kilkoma płatnymi kontami na jednym urządzeniu, by wycisnąć więcej z tanich abonamentów ryczałtowych; kredyty i resety są zwykle droższe niż dodatkowa subskrypcja, a promowanie tych opcji sugeruje stopniowe przesuwanie priorytetu ze wzrostu na przychody. To interpretacja serwisu, nie stanowisko firmy.
Pasuje to do kierunku, który wyznaczały ostatnie decyzje. Na początku października pisaliśmy o planie Pro za 500 dolarów i cięciu limitów w tańszym abonamencie. Pod koniec miesiąca OpenAI podwoiło limity w planach Pro i wycofało planowane cięcie w Pro 200. Granica między użyciem wliczonym w plan a dopłatą staje się więc coraz wyraźniejsza, a limity kart i urządzeń zamykają jedną z dróg jej obchodzenia.
Plany biznesowe pozostają poza tym mechanizmem. Według strony cenowej OpenAI Business jest ofertą dla firm od dwóch użytkowników. W centrum pomocy opisano też miejsca Premium z pięciokrotnie większym użyciem niż standardowe, a to kolejny sposób na płatne zwiększenie limitów bez dokupywania osobnych kont indywidualnych.
