Bruksela kapituluje pod presją Big Techu: Ustawa o AI mocno złagodzona
Złoty standard cyfrowej regulacji właśnie stracił swój blask. Po dziewięciu godzinach nocnych negocjacji w Brukseli, kraje członkowskie i parlamentarzyści UE zatwierdzili okrojoną wersję AI Act, uginając się pod ciężarem lobbingu korporacyjnego oraz skarg na biurokrację, która rzekomo dusi europejską innowacyjność.
Odwrót w cieniu konkurencyjności
Największym zwycięstwem biznesu jest drastyczne przesunięcie kalendarza. Przepisy dotyczące systemów AI wysokiego ryzyka – tych, które decydują o naszej biometrii, dostępie do infrastruktury czy interakcjach z organami ścigania – nie wejdą w życie w sierpniu tego roku. Nowa, odległa data to 2 grudnia 2027 roku.
Dla branży technologicznej to cała wieczność, która pozwala na swobodne trenowanie modeli bez rygorystycznych audytów.
Oficjalne stanowisko? Uproszczenie zasad. Marilena Raouna z cypryjskiej prezydencji twierdzi, że ruch ten zredukuje koszty administracyjne. Jednak krytycy mówią wprost: Europa przestraszyła się, że przeregulowanie odda pole walki firmom z USA i Azji, więc postanowiła rozmyć własne dziedzictwo legislacyjne.
Maszyny poza kontrolą
W ramach kolejnego ustępstwa, z zakresu AI Act całkowicie wyłączono sektor maszynowy. Argumentowano, że branża ta posiada już własne przepisy sektorowe. W praktyce oznacza to luźniejsze podejście do algorytmów sterujących fizycznym sprzętem, co było kluczowym postulatem europejskiego przemysłu ciężkiego.
Wojna z deepfake’ami i Grokiem
Nie wszystko jednak poszło pod nóż. UE reaguje na chaos, jaki wywołał chatbot Grok od xAI Elona Muska, zalewając platformę X pornograficznymi obrazami generowanymi bez zgody osób zainteresowanych.
Od 2 grudnia br. zacznie obowiązywać bezwzględny zakaz praktyk AI tworzących nieautoryzowane treści o charakterze seksualnym. To bezpośrednie uderzenie w tzw. aplikacje do „rozbierania” (nudifier apps).
Europosłanka Kim van Sparrentak podkreśla, że celem jest ochrona kobiet i dziewcząt przed cyfrową przemocą, która do tej pory pozostawała w szarej strefie prawnej.
Nowy porządek informacyjny
- Obowiązkowe oznaczanie (watermarking) treści wygenerowanych przez AI od 2 grudnia 2024.
- Całkowity zakaz aplikacji służących do tworzenia niechcianych aktów (deepfakes).
- Wyłączenie systemów przemysłowych spod rygoru głównej ustawy.
- Trzyletnie zawieszenie stosowania przepisów dotyczących systemów biometrycznych.
Europa wciąż posiada najsurowsze prawo dotyczące AI na świecie, ale dzisiejszy układ pokazuje niebezpieczny precedens. Jeśli każda skarga na „hamowanie innowacji” skończy się trzyletnim opóźnieniem, AI Act może stać się martwym przepisem, zanim na dobre zacznie działać.
