Edukacja

Certyfikat z AI zamiast świadectwa z paskiem? Oracle wchodzi do szkół średnich

Oracle wyciąga rękę po nastolatków. Zamiast czekać, aż studenci trafią na uniwersytety, gigant chmurowy postanowił uczyć 15-latków obsługi systemów ERP i generatywnej sztucznej inteligencji. To nie jest kolejny program kółka informatycznego, lecz twarda, profesjonalna ścieżka certyfikacyjna, która do tej pory była zarezerwowana dla inżynierów i specjalistów z wieloletnim stażem.

Dlaczego to ważne właśnie teraz? Żyjemy w przededniu gospodarki opartej na agentach AI (Agentic Economy), gdzie tradycyjny model edukacji przestaje nadążać za tempem zmian technologicznych. Porozumienie Oracle z siecią GEMS Education zeruje dotychczasowy podział na ogólną edukację szkolną i specjalistyczne szkolenia zawodowe. W regionie Bliskiego Wschodu, który do 2030 roku planuje zbudować sektor AI wart 320 miliardów dolarów, walka o talenty zaczyna się już w ławkach szkół średnich.

Przeskok nad uniwersytetem

Współpraca obejmie ponad 11 tysięcy uczniów oraz absolwentów sieci GEMS Education w ciągu najbliższych trzech lat. To fakt bez precedensu: GEMS to pierwsza prywatna sieć szkół na świecie, którą włączono do prestiżowego programu Skills Development Initiative (SDI) prowadzonego przez Oracle University.

Plan jest konkretny i pozbawiony złudzeń co do roli współczesnej szkoły. Uczniowie zyskują bezpłatny dostęp do platformy MyLearn, gdzie zgłębiają analitykę danych, cyberbezpieczeństwo i rozwiązania chmurowe. Cel? Przynajmniej 5500 osób ma uzyskać oficjalne certyfikaty Oracle jeszcze przed pójściem na studia. Jak zauważa jeden z analityków rynku: „Przeniesienie tych standardów do szkół średnich sugeruje, że tradycyjny podział na edukację ogólną i specjalistyczne szkolenia branżowe zaczyna się zacierać”.

Strategia czy ryzyko?

Inwestycja w nastolatków to dla Oracle czysta kalkulacja biznesowa. Budowanie lojalności wobec własnych systemów na tak wczesnym etapie pozwala zdominować przyszły rynek pracy. Jednak ta wczesna specjalizacja budzi kontrowersje. Krytycy wskazują, że model ten może wymusić na młodych ludziach zbyt szybkie porzucenie szerokiego kształcenia ogólnego na rzecz wąskich kompetencji technicznych.

Uczelnie wyższe i pracodawcy staną przed trudnym zadaniem zrewidowania swoich systemów ocen. „Jeśli model ten okaże się skuteczny, może stać się precedensem dla globalnego rynku edukacyjnego, wymuszając wcześniejszą specjalizację zawodową kosztem szerokiego profilu kształcenia ogólnego” – ostrzegają eksperci śledzący zmiany w systemach certyfikacji. Podobne trendy widać już w Polsce, gdzie wdrażany jest program AI4Youth, mający oswoić młodzież z technologią, zanim ta na dobre wejdzie na rynek pracy.