Biznes

Maszyna do spalania gotówki jedzie na giełdę? OpenAI szykuje IPO stulecia

OpenAI przestało być startupem, a stało się korporacyjnym monstrum o apetycie, którego nie jest w stanie zaspokoić żaden prywatny inwestor. Przy rocznych przychodach przekraczających 25 miliardów dolarów, firma osiągnęła skalę, jakiej świat oprogramowania nie widział w tak krótkim czasie. To jednak tylko połowa prawdy.

Ucieczka przed finansową przepaścią

To nie jest giełdowy debiut z wyboru. To debiut z konieczności.

Model biznesowy twórców ChatGPT to obecnie najbardziej kosztowny eksperyment w dziejach Krzemowej Doliny. Choć przychody skoczyły z 6 miliardów dolarów pod koniec 2024 roku do obecnych poziomów, koszty operacyjne rosną w tempie wykładniczym. Prognozy są bezlitosne: „spalanie” gotówki na poziomie 57 miliardów dolarów rocznie do 2027 roku oznacza, że nawet 122 miliardy dolarów zebrane w ostatniej rundzie finansowania to zaledwie dwuletnia kroplówka.

Sarah Friar, dyrektorka finansowa spółki, już teraz mobilizuje gigantów z Wall Street. Goldman Sachs, JPMorgan i Morgan Stanley mają przygotować grunt pod prospekt emisyjny, który trafi do regulatorów w drugiej połowie 2026 roku. Strategia jest jasna: przekonać rynek publiczny, że deficyt to jedynie „koszt budowy przyszłości”, zanim skończy się gotówka od prywatnych funduszy.

Strukturalny zwrot akcji

Aby debiut był w ogóle możliwy, OpenAI musiało zrzucić swój największy hamulec. Transformacja w public benefit corporation (spółkę pożytku publicznego) w kwietniu 2026 roku ostatecznie zamknęła rozdział romantycznych MRR-ów i ideistycznej struktury non-profit, która paraliżowała relacje z inwestorami giełdowymi.

Presja konkurencji i oddech Anthropic

OpenAI nie ściga się już tylko z czasem, ale i z cieniem własnych ambicji. Anthropic, główny rywal wspierany przez Amazon i Google, depcze im po piętach, celując w wycenę na poziomie 900 miliardów dolarów. Na rynkach wtórnych widoczne są już pierwsze symptomy nerwowości – inwestorzy zaczynają wyceniać konkurencyjne modele wyżej niż imperium Altmana, co wymusza na OpenAI przyspieszenie harmonogramu giełdowego.

Planowany debiut ma być nietypowy pod jednym względem: akcje dla klientów indywidualnych. Friar nazywa to „higieną korporacyjną”, ale w rzeczywistości to genialny ruch marketingowy mający na celu zabetonowanie lojalności milionów użytkowników ChatGPT, zanim rynek zaleją darmowe alternatywy od Mety czy Google’a.

  • Targetowany czas emisji: Koniec 2026 lub początek 2027 roku.
  • Przychody (luty 2026): 25 miliardów USD rocznie.
  • Prognozowany próg rentowności: Dopiero rok 2030.
  • Główni doradcy: Goldman Sachs, JPMorgan, Morgan Stanley.

Jeśli OpenAI uda się wejść na giełdę z wyceną rzędu 1 biliona dolarów, stworzy nowy benchmark dla całej branży. Jeśli jednak po drodze zapotrzebowanie na moc obliczeniową przerośnie dynamikę wzrostu subskrypcji, IPO może stać się najbardziej spektakularnym testem wytrzymałości hossy na sztuczną inteligencję w historii.