Perplexity rezygnuje z reklam, stawiając na subskrypcje i partnerstwa. Czy to odpowiedź na ambitne, lecz niespełnione plany wzrostu?
W dynamicznym świecie sztucznej inteligencji, gdzie innowacje szybko zmieniają rynkowe strategie, firma Perplexity ogłosiła zaskakującą decyzję. Rezygnuje z ambitnych planów wprowadzenia reklam do swojej wyszukiwarki opartej na AI. Zamiast tego, jak wynika z oświadczeń zarządu, firma skieruje swoje wysiłki na rozwój modelu subskrypcyjnego, koncentrując się na klientach biznesowych, deweloperach oraz użytkownikach indywidualnych gotowych płacić abonament.
Perplexity, pierwotnie postrzegana jako potencjalny rywal Google Search, zaskoczyła branżę, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jeszcze na początku 2024 roku dyrektor generalny Aravind Srinivas przewidywał reklamy jako klucz do rentowności. Obecne stanowisko zarządu wskazuje na obawę, iż reklamy mogłyby podważyć zaufanie użytkowników do dokładności i bezstronności wyników wyszukiwania AI – argument zbliżony do tego, jaki prezentuje Anthropic w kontekście swojego chatbota Claude.
Niezadowalający wzrost?
Chociaż oficjalnie Perplexity uzasadnia swoją decyzję troską o zaufanie użytkowników, eksperci z branży wskazują na inne możliwe powody. Po pierwsze, możliwe, że firmie nie udało się osiągnąć zakładanej skali wzrostu. Początkowe prognozy inwestorów, mówiące o setkach milionów, a nawet miliardach użytkowników, wydają się dziś dalekie od rzeczywistości. Dane Similarweb ze stycznia tego roku wskazują na nieco ponad 60 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie w serwisie internetowym i aplikacji mobilnej Perplexity. Choć to ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej, wciąż stanowi to jedynie ułamek bazy użytkowników gigantów takich jak OpenAI (ChatGPT) czy Google (Gemini).
Interesujące jest również oddalenie się od oczekiwań związanych z przeglądarką Comet, w której agent AI był preinstalowany. Dane pokazują, że w grudniu 2025 roku liczba aktywnych użytkowników tygodniowo w Comet (którzy jednocześnie byli subskrybentami Perplexity) spadła do 2,8 miliona z 7,8 miliona odnotowanych wcześniej w tym samym roku.
„Zaczyna do nas docierać, że Perplexity nie jest dla każdego” – cytuje się anonimowego przedstawiciela firmy. Brak masowej bazy użytkowników, która jest fundamentem sukcesu reklamowego takich firm jak Google czy Meta, stawia pod znakiem zapytania rentowność modelu opartego na reklamach.
Nowe kierunki rozwoju
Mimo wyzwań, Perplexity deklaruje setki milionów dolarów przychodów, głównie z subskrypcji konsumenckich. Przyszły wzrost ma jednak pochodzić przede wszystkim ze sprzedaży dla przedsiębiorstw. Firma planuje również zorganizowanie swojej pierwszej konferencji dla deweloperów jeszcze w tym roku, co sygnalizuje silniejsze zaangażowanie w oferowanie swoich usług jako warstwy orkiestracji dla innych modeli AI, takich jak te od OpenAI, Google czy Anthropic.
Warto również zauważyć, że Perplexity nie zamierza rezygnować z bezpłatnej warstwy usług. Strategia ma polegać na rozwijaniu partnerstw, podobnych do tego z Motorolą, gdzie Perplexity jest preinstalowane na urządzeniach. Tego typu współpraca ma umożliwiać utrzymanie obecności wśród szerokiej grupy odbiorców, jednocześnie poszukując nowych źródeł przychodów.
Firma ma na swoim koncie osiągnięcia w tworzeniu innowacyjnych produktów AI. Co więcej, podejście Perplexity do wyszukiwania zasilanego AI wydaje się inspirować nawet Google, czego dowodem jest usługa Google AI Mode. Zainteresowanie przejęciem Perplexity przez gigantów takich jak Apple czy Meta w ubiegłym roku również świadczy o sile innowacyjnej firmy.
Decyzja Perplexity stanowi ważny sygnał dla całej branży AI, wskazując na konieczność elastyczności i adaptacji modeli biznesowych w obliczu szybko zmieniającego się krajobrazu technologicznego i rynkowego. Czy postawienie na precyzję, subskrypcje i partnerstwa okaże się bardziej zrównoważoną drogą niż powszechna, lecz trudna do osiągnięcia skala, oparta na reklamach, pokaże czas.
