Gospodarka

Apollo: AI nie dała „zerowego zwrotu” firmom spoza branży technologicznej

Główny ekonomista Apollo Global Management Torsten Slok twierdzi, że sztuczna inteligencja nie poprawiła wyników finansowych żadnej dużej korporacji spoza sektora technologicznego. W notce opublikowanej na stronie Apollo napisał wprost: mimo ogromnych inwestycji i szumu wokół AI technologia „przyniosła zerowy zwrot finansowy” amerykańskim firmom poza branżą tech. Sprawę opisały m.in. TechCrunch, Bloomberg i Yahoo Finance.

S&P 493 kontra „Mag 7”

Slok podzielił indeks S&P 500 na dwie części. Pierwsza to „Mag 7”: Alphabet, Amazon, Apple, Meta, Microsoft, Nvidia i Tesla. Druga to pozostałe 493 spółki, które nazywa S&P 493. Według notki Apollo w „Mag 7” rosną zarówno przychody na pracownika, jak i marże zysku. W S&P 493 oba wskaźniki pozostają płaskie. Nie widać też oznak wzrostu produktywności dzięki AI.

Skalę różnicy pokazują liczby przytaczane przez media. Bloomberg podaje, że marże „Mag 7” wzrosły do niemal 30 proc., a w S&P 493 utrzymują się w okolicach 10 proc. Yahoo Finance przywołuje szacunek, według którego przychody na pracownika w sektorze technologicznym od 2022 roku wzrosły z 550 tys. do prawie 800 tys. dolarów.

Czy to tylko opóźnienie wdrożeń?

Narzuca się oczywiste wyjaśnienie: firmy spoza tech po prostu wdrażają AI wolniej, a efekty dopiero przyjdą. Slok sprawia wrażenie sceptyka. Jego zdaniem korporacjom będzie trudno „zamienić coraz tańszą inteligencję w szybszy wzrost przychodów i wyższe marże”.

Uzasadnia to tak: „AI może być świetnym kalkulatorem, ale w biznesie inteligencja to głównie osąd”. Dodaje, że AI nie rozumie odpowiedzialności, zaufania, kultury organizacyjnej, niepisanych reguł, etycznych kompromisów ani poczucia sprawiedliwości. A to właśnie te czynniki kształtują ryzyko wizerunkowe i ostatecznie napędzają wzrost przychodów oraz marże.

W jednym z cytowanych przez Yahoo Finance fragmentów ekonomista idzie dalej. Twierdzi, że główny nurt amerykańskiego biznesu się wycofuje i zaczyna traktować wydatki na tokeny nie jako źródło wzrostu, lecz jako centrum kosztów obciążające marże. Wniosek końcowy brzmi: o tym, czy AI się opłaca, przesądzą wyniki S&P 493, nie „Mag 7”, a na razie nic nie wskazuje na przyspieszenie wzrostu przychodów ani poprawę marż poza sektorem technologicznym.

Nie pierwszy sygnał

Źródło zaznacza, że także inne ostatnie badania nie znajdują jeszcze istotnych zysków produktywności z AI. W podobnym tonie pisaliśmy na AI Sight. We wrześniu opisywaliśmy ankietę Azeema Azhara wśród 160 wiceprezesów IT: dwie trzecie widziało jakieś efekty, ale niewiele z nich miało wagę strategiczną. W czerwcu pisaliśmy o firmach, które zwiększają wydatki na AI o 20 proc. rocznie, a blisko 40 proc. z nich nie osiąga nawet minimalnych celów oszczędnościowych. Notka Apollo dokłada do tego obrazu perspektywę makro: nie pojedyncze wdrożenia, lecz zagregowane wyniki setek największych spółek.

Warto pamiętać o ograniczeniach tej analizy. Slok opiera się na wskaźnikach zagregowanych: marżach i przychodach na pracownika. Wskaźniki te zależą od wielu czynników poza AI, więc brak poprawy nie dowodzi, że narzędzia nie działają w konkretnych procesach. Mówi jednak, że jak dotąd nie przekłada się to na wynik całych firm.