Gadżety

Meta idzie w wisiorki i ciągłe nagrywanie. Tak Zuckerberg chce ratować Reality Labs

Reality Labs przepala miliardy, ale Mark Zuckerberg zamiast hamować, wciska gaz do dechy. Wyciekła notatka Aleksa Himela, wiceprezesa Meta ds. urządzeń ubieralnych, odsłania plan na najbliższe lata. Firma porzuca marzenia o samym metawersum na rzecz twardego hardware’u: inteligentnych wisiorków AI i okularów z technologią „supersensing”, które mają widzieć i słyszeć wszystko, co robimy.

To nie są tylko plany kreślone palcem po wodzie. Meta właśnie przejęła startup Limitless, który zasłynął projektem cyfrowego wisiorka zbierającego dane z całego dnia użytkownika. Gigant chce w ten sposób zbudować kategorię osobistej superinteligencji, która wyjdzie poza nudne ekrany smartfonów. To krytyczny moment – klasyczny sprzęt konsumencki przestał wystarczać, by uzasadnić gigantyczne wydatki na dział R&D, a Meta musi udowodnić inwestorom, że potrafi zarabiać na sztucznej inteligencji zamkniętej w plastiku i szkle.

Pamięć totalna na Twojej szyi

Głównym aktorem nowej strategii jest pendant – lekki, elegancki wisiorek przypinany do ubrania. Projekt przyspieszył po grudniowym przejęciu Limitless, którego zespół trafił prosto do struktur Reality Labs. Urządzenie, którego testy ruszą wiosną 2027 roku, ma posiadać kamerę i mikrofony napędzane modelem Muse Spark.

O co tyle krzyku? Chodzi o funkcję, którą startup reklamował hasłem: „Pamięta to, co mówisz w ciągu dnia, od spotkań twarzą w twarz po improwizowane rozmowy”. Meta chce, by sprzęt stał się naszą zewnętrzną pamięcią. Technologia ta tworzy przeszukiwalne zapisy audio i transkrypcje wszystkiego, co usłyszy wisiorek. Cena? Wersja od Limitless kosztowała 99 dolarów (lub 299 dolarów w pakiecie z rocznym planem usług), ale Meta celuje w masową skalę i wyższe marże z usług abonamentowych.

Równolegle rozwijane są okulary „supersensing”. Wyposażone w baterie pozwalające na wielogodzinną pracę kamer w trybie ciągłym, mają rozumieć kontekst otoczenia. Jeśli spytasz asystenta, gdzie zostawiłeś portfel albo co kupić na kolację, AI przeszuka nagrania z ostatnich godzin i poda gotową odpowiedź.

Subskrypcja na mądrość

Meta wie, że sama sprzedaż ramek do okularów i wisiorków nie pokryje strat. Dlatego wprowadza model „Wearables for Work” i płatne subskrypcje. Pakiety Meta One Plus za 7,99 USD oraz Premium za 19,99 USD mają oferować większą moc obliczeniową i zaawansowane generowanie treści. To jasny ruch w stronę modelu znanego z OpenAI.

Prognozy są konkretne: Meta chce sprzedać 10 milionów urządzeń do końca 2026 roku. Choć partnerstwo z EssilorLuxottica (właściciel marek Ray-Ban i Oakley) napędza sprzedaż – w 2025 roku nabywców znalazło 7 milionów sztuk – to prawdziwa walka rozegra się o zaufanie.

Prywatność stanie się towarem luksusowym?

Strategia Himela budzi oczywiste pytania o granice inwigilacji. Urządzenia, które „słuchają i widzą wszystko”, to koszmar dla obrońców prywatności. Meta deklaruje jednak, że ich wizja ma na celu „zapewnienie osobistej superinteligencji każdemu”. Konkurencja nie czeka – nad własnym hardware’em AI pracuje już OpenAI we współpracy z Jony’m Ive’em oraz trio Google-Samsung-Qualcomm. Zuckerberg musi się spieszyć, by okulary i wisiorki nie stały się tylko kosztownym gadżetem, o którym wszyscy zapomną szybciej niż o goglach VR.