Finanse

Anthropic ujawnia prospekt IPO. Ticker „ANT”, 80,7 mld dolarów straty i kontrola w rękach założycieli

Anthropic złożył publicznie w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) dokument rejestracyjny S-1. Firma zamierza notować akcje zwykłe klasy A na Nasdaq Global Select Market pod symbolem „ANT”. Jak opisuje Decrypt, liczba akcji i widełki cenowe nie są jeszcze znane. Sprzedawać będą zarówno sama spółka, jak i obecni akcjonariusze. Wśród 24 członków konsorcjum gwarantów jako pierwsze wymieniono Goldman Sachs i Morgan Stanley.

To jawny ciąg dalszy poufnego zgłoszenia, które Anthropic złożył w czerwcu. Reuters pisał we wrześniu, że inwestorzy liczą na wycenę powyżej 2 bln dolarów. W maju firma pozyskała 65 mld dolarów przy wycenie 965 mld dolarów.

Przychody rosną, strata robi wrażenie

W pierwszym półroczu 2026 roku Anthropic miał 16,29 mld dolarów przychodów wobec 1,16 mld rok wcześniej. Cały 2025 zamknął na poziomie 4,59 mld dolarów, a w 2024 roku było to 386 mln. W połowie października pisaliśmy o wynikach za III kwartał, według których przychody wzrosły o 45 proc., do 16,8 mld dolarów, choć wolniej niż kwartał wcześniej.

Strata netto za półrocze wyniosła 80,7 mld dolarów. Prawie całość, bo 72,4 mld, to odpis z tytułu zmiany wartości godziwej obligacji zamiennych i innych instrumentów. Według prospektu wynika on głównie ze wzrostu wyceny spółki. Strata operacyjna to 693 mln dolarów. We wrześniu pisaliśmy, że w 2025 roku, według prospektu udostępnionego partnerom, strata operacyjna przekraczała 8 mld dolarów. Półroczny wynik operacyjny jest więc o wiele lepszy, choć prospekt, jak go streszcza Decrypt, nie rozstrzyga, jak ta poprawa będzie wyglądać w kolejnych okresach.

Na 30 czerwca Anthropic miał pozyskane łącznie 141,1 mld dolarów finansowania, 112,4 mld gotówki i ekwiwalentów oraz 19,3 mld krótkoterminowych inwestycji. Z danych na koniec września wynika, że ponad 1900 klientów generowało co najmniej milion dolarów przychodu w ciągu 12 miesięcy, a około 250 co najmniej 10 mln.

Kto naprawdę będzie rządził

Anthropic jest spółką pożytku publicznego (public benefit corporation). Zarząd ma więc równoważyć interesy akcjonariuszy z interesem osób, na które wpływa działalność firmy, oraz z jej deklarowanym celem: „odpowiedzialnym rozwojem i utrzymaniem zaawansowanej AI z korzyścią dla ludzkości w długiej perspektywie”.

W praktyce kontrolę zapewnią dwa mechanizmy:

  • Long-Term Benefit Trust, złożony z pięciu powierników bez interesów finansowych w spółce, wybierze większość rady dyrektorów dzięki specjalnej klasie akcji.
  • Tuż przed ofertą Anthropic wyemituje jedną akcję klasy F dla podmiotu należącego do siedmiu współzałożycieli. Da ona 50,1 proc. głosów w większości spraw akcjonariuszy, co według prospektu czyni z firmy „controlled company” w rozumieniu zasad Nasdaq.

Posiadacze akcji klasy A dostaną po jednym głosie na akcję. Prospekt ostrzega wprost, że taka struktura „może skutecznie wyeliminować możliwość wpływania przez posiadaczy akcji zwykłych klasy A na ważne decyzje, w tym zmianę kontroli”. Wcześniej Reuters pisał też, że dokument zawiera ostrzeżenia przed „katastrofalnymi lub egzystencjalnymi” ryzykami związanymi z zaawansowaną AI.

Anthropic przekazał także około 847 mln akcji bez prawa głosu, czyli 5 proc. w pełni rozwodnionego kapitału na 30 czerwca, do w pełni zależnej spółki realizującej cel pożytku publicznego. Każdy ze współzałożycieli zobowiązał się według prospektu przekazać 80 proc. swoich udziałów na cele filantropijne. Fundusz ogłoszono na początku października i skrytykował go inwestor oraz były szef ds. AI w Białym Domu David Sacks: „Czy służy dobru publicznemu, dopiero się okaże”.

Dokument nie jest jeszcze skuteczny. SEC musi zakończyć jego przegląd, a cena i wielkość oferty zostaną ogłoszone później.