Subskrybenci AI pozywają OpenAI, Anthropic, Google i SpaceXAI. Zarzut: uzgodnili spowolnienie
Czterej płacący subskrybenci ChatGPT, Claude, Grok i Gemini złożyli w piątek 19 września 2026 r. w federalnym sądzie Północnego Dystryktu Kalifornii pozew zbiorowy przeciwko OpenAI, Anthropicowi, Google i SpaceXAI. Zarzucają im zawarcie niedozwolonego porozumienia o wspólnym zwolnieniu tempa rozwoju sztucznej inteligencji — co miałoby naruszać prawo antymonopolowe i obniżać wartość płatnych subskrypcji.
Powodowie nie twierdzą, że firmy nie mają prawa pracować wolniej. Twierdzą, że nie wolno im tego uzgodnić. „Zastąpienie indywidualnej odpowiedzialności zbiorowym ograniczeniem poprzez porozumienia między konkurentami jest zabronione przez prawo antymonopolowe” — czytamy w pozwie. To zdanie streszcza oś sporu: pytanie nie brzmi „czy spowalniać”, ale „czy wolno uzgodnić spowolnienie”.
Podstawą prawną zarzutu jest Section 1 Sherman Act — przepis zakazujący porozumień między konkurentami, które ograniczają konkurencję lub handel. To na tej podstawie powodowie opierają twierdzenie, że przedmiotem sporu jest samo uzgodnienie, a nie tempo rozwoju AI.
Według pozwu cztery firmy kontrolują około 80 proc. amerykańskiego rynku płatnych asystentów AI. To na tym opiera się teoria szkody po stronie konsumenta — skoordynowane zwolnienie tempa miałoby obniżać wartość tego, za co subskrybenci płacą. Pozew ma objąć swoim zakresem wszystkich użytkowników czterech usług.
Jako dowód koordynacji powodowie wskazują publiczne wypowiedzi. 12 września 2026 r. Dario Amodei opublikował esej, w którym wezwał branżę do współpracy przy zwalnianiu tempa rozwoju AI na rzecz bezpieczeństwa. Tego samego dnia publicznie odpowiedzieli Sam Altman, Elon Musk i Demis Hassabis — zgodnie z propozycją Amodeia.
Amodei napisał w eseju coś, co teraz wraca w pozwie: że mogą pojawić się zarzuty antymonopolowe i że pomocne byłoby wąskie wyłączenie z prawa antymonopolowego dla rozmów o bezpieczeństwie. Innymi słowy, zanim pozew został złożony, jeden z pozwanych sam publicznie zasygnalizował problem i poprosił o wyłączenie.
Altman odpowiedział, że OpenAI popiera federalne ramy bezpieczeństwa, ale nie potrzebuje wyłączenia ani ustawy, by zacząć działać. To jedyna z czterech odpowiedzi, która wyraźnie odcina się od propozycji Amodeia — pozostałe nie zawierały takiego zastrzeżenia.
Powodowie przywołują też lipcowe oświadczenie pracowników czołowych laboratoriów o „intensywnej presji konkurencyjnej, by nie zwalniać jednostronnie” — z apelem o wsparcie rządowe dla globalnego wysiłku. Ten dokument sąd może odczytać jako przejaw presji środowiska, a nie jako dowód porozumienia między konkurentami. W sprawach antymonopolowych kluczowa jest różnica między jednostronnym działaniem a uzgodnieniem — i to na tej różnicy opiera się cały pozew.
Nawet gdyby sąd uznał zarzut za zasadny, polityczna droga do wyłączenia antymonopolowego, o które apelował Amodei, jest wątpliwa. Administracja Trumpa stawia raczej na wyprzedzanie chińskiej konkurencji niż na zwalnianie tempa, a senator Josh Hawley zapowiedział, że nie zgodzi się na wyłączenie antymonopolowe dla najpotężniejszych firm. W takim układzie pozew kieruje sprawę do sądu, a nie do ustawodawcy — i to sąd zdecyduje, czy publiczne deklaracje wystarczą, by mówić o porozumieniu.
