Agenci AI

ScamWatch ma monitorować zgłoszenia podejrzanych reklam i mierzyć czas reakcji platform

Na stronie 150proc.pl uruchomiono formularz do zgłaszania podejrzanych materiałów promocyjnych z mediów społecznościowych. Przesłane materiały ma weryfikować ScamWatch — narzędzie przygotowane przez zespół startupu Augurium, współtwórców polskiego modelu Bielik.AI, we współpracy z Rafałem Brzoską.

Głównym założeniem systemu jest śledzenie losów pojedynczego zgłoszenia: od analizy technicznej reklamy i przekazania jej platformie, przez uruchomienie licznika czasu reakcji, po odnotowanie, czy i kiedy dana treść została usunięta. Jak podkreślają twórcy, ScamWatch nie rozstrzyga samodzielnie o bezprawności publikacji ani nie działa jako automatyczny filtr. Jego celem jest rejestrowanie oraz dokumentowanie sposobu, w jaki serwisy reagują na zidentyfikowane nadużycia.

Analiza powiązań i weryfikacja sygnałów

Architektura narzędzia opiera się na wyspecjalizowanych agentach sztucznej inteligencji, badających odrębne parametry reklamy: warstwę wizualną, treść tekstową, docelową domenę internetową oraz powiązania infrastrukturalne między profilami emisyjnymi. Według Sebastiana Kondrackiego z Augurium łączenie tych danych jest konieczne, ponieważ pojedynczy element — taki jak zmanipulowana grafika czy nowo zarejestrowany adres URL — rzadko wystarcza do jednoznacznego potwierdzenia oszustwa.

Zweryfikowane zgłoszenia mają być przekazywane bezpośrednio administratorom platform, a użytkownicy mają zyskać wgląd w końcowy status sprawy. Twórcy nie przedstawili dotąd szczegółowej procedury rozpatrywania przypadków niejednoznacznych ani mechanizmu korygowania ewentualnych błędnych klasyfikacji.

Różne miary skuteczności moderacji

Projekt debiutuje w tle dyskusji na temat odpowiedzialności prawnej i finansowej platform cyfrowych. Inicjatywa Brzoski postuluje wprowadzenie kar w wysokości 150 proc. przychodu uzyskanego z emisji nielegalnych reklam. Równolegle polskie Ministerstwo Cyfryzacji skierowało wniosek do Komisji Europejskiej o nałożenie na koncern Meta kary w wysokości do 250 mln euro w ramach przepisów Aktu o usługach cyfrowych (DSA).

W odpowiedzi na krytykę Meta opublikowała statystyki, według których w Polsce usunęła prewencyjnie ponad 88 proc. z około 137 tys. reklam naruszających zasady dotyczące wyłudzeń, zanim zostały one zgłoszone przez odbiorców. Te zbiorcze zestawienia nie odnoszą się jednak wprost do metodyki ScamWatch — narzędzie tworzone w Polsce skupia się na rozliczaniu platform z obsługi konkretnych, zewnętrznych zgłoszeń. O realnej wartości systemu zadecydują zebrane dane operacyjne: faktyczny czas reakcji serwisów oraz odsetek skutecznie zablokowanych oszustw.