Agenci AI

OpenAI kupuje Orchestra Bio. Agenci AI mają pilnować, żeby lek nie utknął w papierach

OpenAI ogłosiło we wtorek przejęcie Orchestra Bio, startupu z San Francisco, którego agenci AI pomagają firmom farmaceutycznym utrzymać w ryzach rozbudowane programy rozwoju leków. Zespół i platforma trafią do Rosalind, czyli rodziny modeli i narzędzi OpenAI dla biologów i chemików. Warunków finansowych nie ujawniono. Informację podał Decrypt, a swoje ogłoszenie opublikowało też samo OpenAI.

Ta transakcja dotyczy innego etapu niż dotychczasowe doniesienia o AI w farmacji. Rosalind ma pomagać naukowcom ustalić, co badać. Orchestra zajmuje się tym, co dzieje się później, kiedy obiecujący wynik trzeba zamienić w kolejne badania, decyzje i terminy.

Co właściwie robią agenci Orchestra

Rozwój leku to nie tylko laboratorium. Według OpenAI zespoły muszą koordynować pracę między działami własnej firmy i zewnętrznymi partnerami, często korzystając z systemów, które ze sobą nie rozmawiają. Partnerzy to zwykle kontraktowe organizacje badawcze (CRO), czyli zewnętrzne laboratoria zlecane do prowadzenia badań, oraz kontraktowi producenci, którzy wytwarzają badany preparat.

Agenci Orchestra, czyli oprogramowanie potrafiące samodzielnie obserwować zadania i sygnalizować problemy, mają się zajmować właśnie takimi sytuacjami. Gdy coś pójdzie źle, na przykład nie uda się partia produkcyjna, system ustala, które działania i terminy ucierpią. Zbiera potrzebne informacje i porównuje możliwe reakcje. Ostateczną decyzję podejmują naukowcy i kierownicy programu, nie algorytm.

„Naszym celem jest pomaganie naukowcom w dokonywaniu odkryć i zarządzaniu pracą potrzebną do zamiany ich w terapie, które szybciej trafią do pacjentów” – napisało OpenAI w ogłoszeniu.

Liczby, które tłumaczą ten ruch

Według OpenAI droga nowego leku od pomysłu do zatwierdzenia w USA może trwać nawet 15 lat. Wprowadzenie jednego zatwierdzonego leku na rynek może kosztować ponad 2,6 mld dolarów, a mniej niż 10% kandydatów, którzy trafiają do badań na ludziach, dociera do aptek. Przy takich liczbach każdy miesiąc zaoszczędzony na opóźnieniach to dla firmy realne pieniądze, a dla pacjentów wcześniejszy dostęp do terapii. Zarządzanie programem zaczyna więc wyglądać na równie ważny obszar dla AI jak samo projektowanie cząsteczek.

Orchestra powstało jesienią 2022 roku. Według danych Caplight zebrało łącznie około 20 mln dolarów, a w rundzie seed wzięli udział Andreessen Horowitz, Definition Capital, Insight Partners i 8VC. Nie należy go mylić z Orchestra BioMed, niepowiązanym producentem wyrobów medycznych notowanym na Nasdaq pod tickerem OBIO.

Rosalind rośnie, a OpenAI chce czegoś więcej niż abonamentów

W kwietniu OpenAI zaprezentowało GPT-Rosalind, model stworzony specjalnie do biologii i odkrywania leków. Dostęp ograniczono do sprawdzonych klientów korporacyjnych z USA, wśród których są Amgen i Moderna. Uzupełnia go Rosalind Workbench, łączący model z narzędziami naukowymi i danymi, tak aby badacze mogli analizować wyniki i planować eksperymenty. Pięć dni przed ogłoszeniem przejęcia firma uruchomiła też Rosalind Academic Plan: kwalifikujące się amerykańskie laboratoria uniwersyteckie mogą dostać do 30 darmowych miejsc na maksymalnie 12 miesięcy.

Po przejęciu połączony zespół ma budować agentów łączących wyniki naukowe z decyzjami i badaniami uzupełniającymi, które są potrzebne, by obiecujący rezultat stał się lekiem.

To kolejny krok w ochronie zdrowia i naukach przyrodniczych. W styczniu OpenAI uruchomiło ChatGPT Health, pozwalające podłączyć do czatbota dokumentację medyczną, i kupiło startup Torch, według doniesień za 100 mln dolarów. W tym samym miesiącu narzędzie do pisania naukowego Crixet zamieniło w platformę Prism dla badaczy.

OpenAI nie ukrywa, że w nauce chce zarabiać na więcej niż subskrypcjach. W styczniowym wpisie dyrektor finansowa Sarah Friar napisała, że wraz z wejściem AI do odkrywania leków i podobnych dziedzin OpenAI zamierza uzyskiwać udział w tworzonej wartości poprzez licencje, umowy oparte na własności intelektualnej i rozliczenia zależne od wyników. Mówiąc wprost: jeśli narzędzia OpenAI pomogą stworzyć lek-bestseller, firma chce mieć swój udział.

Anthropic idzie tą samą drogą

Najbliższy rywal działa podobnie. W kwietniu Anthropic kupił biotechowy startup Coefficient Bio za około 400 mln dolarów (pisał o tym TechCrunch), a w czerwcu uruchomił platformę badawczą Claude Science. We wrześniu firma twierdziła, że jej model Claude pomógł odkryć nieznany wcześniej system enzymatyczny przypominający CRISPR. Część naukowców uznała jednak, że to odkrycie jest wyolbrzymione.

OpenAI nie podało, ile zapłaciło za Orchestra ani kiedy agenci pojawią się w Rosalind. Na razie nie wiadomo więc, czy zarządzanie programami lekowymi przez agentów AI faktycznie skróci te 15 lat, czy tylko lepiej uporządkuje kolejne etapy.