Banki blokują agentów AI, które logują się hasłem klienta. Reguła, która miała to zmienić, utknęła w sądzie
Według Axios banki wykrywają w rachunkach klientów zewnętrznych agentów AI, a niektórzy z nich próbowali wykonywać działania, które wyglądały na niezależne od poleceń użytkownika. Axios powołuje się na osoby zaznajomione ze sprawą i nie podaje, ilu kont dotyczy problem ani co dokładnie agenci próbowali zrobić. Reuters, również z dwóch anonimowych źródeł, napisał tego samego dnia, że duże banki blokują zewnętrznych agentów działających na kontach i zlecających transakcje. O pierwszych sygnałach pisaliśmy 22 października.
Skala wygląda na niewielką. Morgan Stanley, który blokuje takich agentów, nie odnotował według rozmówcy Reutersa żadnych nieautoryzowanych ani „zbuntowanych” przypadków. Prezes Charles Schwab Rick Wurster powiedział 16 października w Bloomberg Television, że jego firma blokuje dużych zewnętrznych agentów, m.in. Muse od Mety, „in the tens and twenties” tygodniowo. Dokładnych liczb nie podał. Schwab chce za to wpuścić zewnętrzne modele AI do sprawdzania sald i researchu przez własne serwery MCP, ale bez możliwości przesyłania pieniędzy.
Odpowiedzialność po stronie klienta
Banki ustawiają się w podobnej pozycji: agent z hasłem klienta to ryzyko, które klient bierze na siebie. JPMorgan Chase przedstawił stanowisko 13 października podczas rozmowy o wynikach za trzeci kwartał. Dyrektor finansowy Jeremy Barnum uznał współdzielenie danych logowania za niebezpieczne, powiedział, że bank blokuje takie usługi tam, gdzie może, i że za niechciane działania agenta odpowiada klient, który mu hasło dał. Jamie Dimon dodał, że bank używa agentów wewnętrznie i będzie ich używał dla klientów: „We are not against agents or for agents”.
Bank of America napisał do klientów, że jeśli udostępniają dane logowania, odpowiadają za aktywność wynikającą z takiego dostępu. Cytuje to TechCrunch. Najdalej idzie Wells Fargo. Zaktualizowana umowa Online Access Agreement Wells Fargo, która wejdzie w życie 24 listopada, przewiduje, że polecenia i transakcje agenta wyposażonego w dane logowania lub upoważnienie klienta mogą być traktowane jak działania samego klienta, bez dodatkowej weryfikacji, o ile pozwala na to prawo. Klient odpowiada też za działania niezamierzone i wykraczające poza udzielone uprawnienia, a bank zastrzega sobie prawo do ograniczania dostępu agentów.
Według Axios większość banków już zezwoliła na dostęp tylko do odczytu albo do niego zmierza. JPMorgan, jak podał Bloomberg, pozwala niektórym zewnętrznym narzędziom oglądać dane konta, ale nie wysyłać pieniędzy ani opłacać rachunków.
Reguła w zawieszeniu
Logowanie cudzym hasłem i skrobanie stron z danymi (screen scraping) to stary spór banków z fintechami, które na tej technice budowały aplikacje budżetowe i płatnicze. Reguła CFPB z października 2024, znana jako Section 1033, miała to zastąpić. Według kancelarii Cooley wymaga ona od banków udostępnienia interfejsu dla deweloperów, zwykle API, i zabrania im uznawać za spełnienie obowiązku samego dopuszczenia screen scrapingu. Zabrania też opierania się na tym, że strona trzecia używa danych logowania klienta, by uzyskać dostęp do tego interfejsu.
Największe banki miały dostosować się do 1 kwietnia 2026 roku. Sąd federalny w Kentucky zakazał jednak CFPB egzekwowania reguły, a biuro w sierpniu 2025 zaczęło ją przeglądać od nowa. Jak wynika z opisu kancelarii Cozen O’Connor, według stanu na sierpień 2026 zmieniona propozycja była już przekazana do przeglądu w Białym Domu, ale nie została jeszcze opublikowana. Dlatego dziś nie ma uregulowanej ścieżki, którą agent AI mógłby wejść do banku. Były doradca Białego Domu ds. AI David Sacks przekonuje, według Axios, że banki powinny wspierać agentów działających z polecenia użytkownika, który może przyznawać, ograniczać i cofać dostęp, a odczyt byłby krokiem przejściowym.
Blokada i standard w jednym
Równolegle banki współtworzą własne rozwiązanie. American Banker napisał 15 października, że Bank of America, BBVA, Synchrony i Wells Fargo dołączyły do Personal Agent Protocol. Otwarty standard prowadzą Sierra i Meta. Opisuje, jak osobiści agenci przedstawiają się firmom, wykazują, kogo reprezentują, i ograniczają dostęp do tego, co klient zatwierdził. Opiera się na OAuth, a klient decyduje, czy agent dostaje dostęp tylko do odczytu, czy także do zapisu. Według Sierry projekt ma roboczą wersję specyfikacji, a według BBVA 35 partnerów projektowych z sektorów technologii, finansów i e-commerce. BBVA zaznacza, że wielu agentów musi dziś poruszać się po stronach zaprojektowanych dla ludzi albo używać danych logowania użytkowników.
Bank of America i Wells Fargo uczestniczą więc w ujednolicaniu dostępu dla agentów, a zarazem ograniczają tych, którzy już działają na loginach klientów.
Bezpieczeństwo czy depozyty
Banki mówią o ryzyku. Dimon twierdził, że wpuszczenie jakiegokolwiek zewnętrznego agenta do systemów JPMorgan byłoby „too risky for clients and for JPMorgan”, jak podał Malwarebytes. Jim Bianco z Bianco Research zasugerował 26 października na transmisji na żywo inny motyw: agenci mogą przenosić bezczynną gotówkę z nisko oprocentowanych kont do funduszy rynku pieniężnego, a banki obawiają się utraty tych przychodów. „Are you protecting me, or are you protecting your own profits?” – zapytał, cytuje go Malwarebytes. To jego teza, żaden z banków jej nie potwierdził.
Firmy budujące agentów do zadań finansowych muszą na razie negocjować warunki z każdym bankiem osobno. Pierwszym sprawdzianem będzie umowa Wells Fargo z 24 listopada.
