Gospodarka

Koniec miodowego miesiąca z AI. Giełdowy wstrząs w Azji odsłania cenę postępu

Sektor sztucznej inteligencji, który przez ostatnie kwartały napędzał światowe rynki finansowe, zderzył się z brutalną rzeczywistością arkuszy kalkulacyjnych. Piątkowe notowania na giełdach w Azji zakończyły się potężnym tąpnięciem, gdy inwestorzy zaczęli masowo wyprzedawać akcje gigantów technologicznych. Panika, która najmocniej uderzyła w Seul i Tokio, nie jest jedynie efektem chwilowej korekty, lecz wyrazem rosnącego niepokoju o rentowność gigantycznych inwestycji w infrastrukturę obliczeniową.

Dlaczego to ważne właśnie teraz? Rynek przechodzi z fazy fascynacji w tryb twardego rozliczenia. Inwestorzy domagają się mierzalnych zwrotów z miliardów pompowanych w centra danych, podczas gdy rosnące ceny komponentów zaczynają uderzać bezpośrednio w portfele konsumentów. Jak zauważają eksperci SAS, rok 2026 przyniesie biznesowe rozliczenie — firmy przestaną przepłacać za technologię i zaczną wymagać konkretnych wyników finansowych.

Przerwany rajd i gwałtowne hamowanie w Seulu

Najbardziej dramatyczny przebieg miała sesja w Korei Południowej w piątek, 28 czerwca 2026 roku. Indeks KOSPI w krytycznym momencie tracił blisko 9 procent wartości, co zmusiło regulatorów do uruchomienia automatycznych mechanizmów bezpieczeństwa i zawieszenia handlu. Choć emocje ostudzono, benchmark zamknął dzień ze stratą 5,81 procent. Podobny scenariusz rozegrał się w Japonii – indeks Nikkei225 zanurkował o ponad 5 procent, przełamując kluczowe poziomy wsparcia. Symbolem odwrotu od ryzyka stał się SoftBank Group, którego wycena skurczyła się o blisko 13 procent.

Koszty, które bolą konsumentów i akcjonariuszy

Bezpośrednim zapalnikiem dla rynkowej przeceny stały się komunikaty płynące od liderów branży. Apple i Microsoft otwarcie przyznały, że wyścig zbrojeń w dziedzinie AI staje się coraz kosztowniejszy. Wyższe ceny pamięci i zaawansowanych procesorów zmusiły Apple do podniesienia cen iPadów i MacBooków. Rynek zareagował bezlitośnie: kapitalizacja spółki z Cupertino spadła o ćwierć biliona dolarów. Z kolei Microsoft, decydując się na doliczenie 150 dolarów do ceny konsol Xbox, potwierdził, że presja kosztowa nie omija żadnego segmentu rozrywki cyfrowej.

Manisha Khanna, Senior Product Manager ds. AI w SAS, wprost mówi o końcu „fazy miesiąca miodowego”. Według niej dyrektorzy finansowi będą teraz żądać namacalnych wskaźników efektywności w ciągu maksymalnie 12 miesięcy od uruchomienia projektów.

Mieszane sygnały z sektora półprzewodników

Sytuacja na rynku jest daleka od czarno-białej oceny. Podczas gdy dostawcy sprzętu tacy jak Advantest czy Tokyo Electron notowali bolesne spadki, producent pamięci Micron zanotował rekordowe wzrosty. To pokazuje selektywność kapitału. Inwestorzy przestali nagradzać samą obietnicę udziału w cyfrowej transformacji. Teraz liczą się realne marże, zwłaszcza że sentyment użytkowników słabnie — ruch #QuitGPT doprowadził już do rezygnacji ponad 2,5 miliona osób z subskrypcji ChatGPT.

Niepewność rozlewa się na inne aktywa

Pesymizm z parkietów azjatyckich szybko przeniósł się na rynki terminowe w Europie i USA. Niepewność dodatkowo podsyciły doniesienia o możliwym przesunięciu debiutu giełdowego OpenAI na przyszły rok. W cieniu giełdowej burzy tanieją również surowce oraz kryptowaluty – Bitcoin osunął się poniżej bariery 60 tysięcy dolarów. Rynek wchodzi w fazę weryfikacji, w której fundamenty ekonomiczne biorą górę nad technologicznym optymizmem.