Robotyka

Matic rzuca wyzwanie gigantom AGD: Robot sprzątający, który rozumie gesty i mowę w 75 językach

Zamiast nerwowo szukać smartfona, by zaznaczyć strefę sprzątania w topornej aplikacji, po prostu wskazujesz palcem rozsypaną mąkę. To nie jest wizja z serialu sci-fi, ale konkretna funkcja, którą kalifornijski startup Matician wprowadza do swoich autonomicznych odkurzaczy. Zamiast zmuszać nas do interakcji z interfejsem, Matic stawia na naturalne odruchy. Najnowsza aktualizacja oprogramowania pozwala na wydanie krótkiego polecenia: „Hej Matic, posprzątaj to”. Urządzenie, rozumiejące aż 75 języków, natychmiast namierza go wzrokiem i rusza do pracy.

Dlaczego to istotne właśnie teraz? Matician przesuwa granice tego, co nazywamy inteligentnym domem, rezygnując z wszechobecnej chmury na rzecz lokalnej mocy obliczeniowej. W czasie, gdy producenci AGD coraz częściej wymagają stałego połączenia z serwerami, Matic pokazuje, że zaawansowana analiza obrazu i mowy może odbywać się w całości wewnątrz urządzenia, co drastycznie podnosi standardy prywatności w naszych mieszkaniach.

Przetwarzanie brzegowe zamiast chmury

To, co wyróżnia produkt Matic na tle konkurencji, to radykalne podejście do ochrony danych. System opiera się na pięciu kamerach RGB-IR oraz komputerze pokładowym NVIDIA, który przetwarza wszystkie dane lokalnie. W przeciwieństwie do popularnych robotów, które wysyłają mapy naszych mieszkań na zewnętrzne serwery, Matician gwarantuje, że surowe dane z kamer są natychmiast usuwane. Jak podkreślają twórcy w materiałach firmowych: „nothing leaves the four walls of a home”. Możliwość pełnej konfiguracji robota bez dostępu do internetu to jasny sygnał dla użytkowników obawiających się o naruszenie ich domowej intymności.

Inżynieria wizyjna zamiast lasera

Założyciele firmy, Navneet Dalal i Mehul Nariyawala, wykorzystują doświadczenie zdobyte przy projektach takich jak Flutter (technologia rozpoznawania gestów przejęta przez Google). Matic nie polega na tradycyjnych czujnikach LiDAR. Zamiast tego stosuje autorski „stos percepcyjny” budowany od 2017 roku. Robot w czasie rzeczywistym tworzy trójwymiarowy model otoczenia, rozpoznając meble, kable, a nawet zwierzęta domowe. Dzięki podczerwieni nawigacja odbywa się bezbłędnie także w całkowitej ciemności, a system dynamicznie dostosowuje siłę ssania i nacisk mopa do rodzaju podłogi.

Cisza i nowatorska gospodarka odpadami

Inżynierowie z Mountain View zadbali o to, by maszyna nie irytowała domowników. Przy głośności na poziomie 55 decybeli, Matic pracuje ciszej niż zwykła rozmowa. Ciekawe rozwiązanie zastosowano też w kwestii brudu – zamiast klasycznego zbiornika na wodę, robot korzysta ze szczelnych worków HEPA z proszkiem absorbującym, który zamienia ciecze w żel. Choć cena 1245 dolarów plasuje go na wysokiej półce, precyzyjne sterowanie gestami i brak konieczności przesyłania danych do chmury mogą przekonać osoby, które dotąd omijały kategorię smart home szerokim łukiem. Więcej o technicznych detalach można przeczytać na blogu producenta.