Cyberbezpieczeństwo

Wyścig zbrojeń w krypto: firmy żądają dostępu do najpotężniejszych modeli AI

Hakerzy przeszukują tysiące linii kodu na sekundę, używając sztucznej inteligencji do namierzania luk w starych kontraktach finansowych. Podczas gdy cyberprzestępcy sprawnie automatyzują ataki, firmy stojące na straży miliardów dolarów w cyfrowych aktywach napotykają na cyfrowe bariery ochronne modeli AI.

To krytyczny moment dla bezpieczeństwa globalnych finansów. Sieć Bitcoin zabezpiecza dziś kapitał przekraczający bilion dolarów, a AI radykalnie obniża koszty operacji typu ransomware, dając napastnikom przewagę skali. Deweloperzy ostrzegają, że bez równego dostępu do najnowocześniejszych narzędzi, obrona systemów opartych na blockchainie stanie się walką z góry skazaną na porażkę.

Asymetria zagrożeń

W świecie otwartego kodu margines błędu nie istnieje. Cyfrowy skarbiec jest widoczny dla każdego, a grupy hakerskie – w tym te powiązane z Koreą Północną – budują własne narzędzia do masowego skanowania podatności. Ponad 40 czołowych firm z sektora krypto, w tym Coinbase, Block i BitGo, podpisało list otwarty do laboratoriów AI, domagając się wyrównania szans. Gabi Urrutia z firmy Halborn zauważa bez ogródek: „AI sprawiło, że polowanie na luki w starych kontraktach stało się tańsze, szybsze i bardziej skalowalne”.

Sztuczne bariery dla obrońców

Obecna sytuacja jest absurdalna. Legalni badacze bezpieczeństwa często uderzają w ścianę, bo systemy ochronne modeli (tzw. guardrails) blokują zapytania o analizę kodu, uznając je za próby ataku. W efekcie deweloperzy muszą polegać na starszych modelach o otwartych wagach, które zostają w tyle za zamkniętymi potęgami. Brak dostępu do najsilniejszej technologii ma realną cenę – serwis Bloomberg informował niedawno o przypadku, w którym AI nie zdołała wykryć błędu oprogramowania, co ostatecznie mogło kosztować użytkowników nawet 130 milionów dolarów.

Sygnatariusze listu zorganizowanego przez Bitcoin Policy Institute żądają włączenia do programów wczesnego dostępu (trusted-access programs). Chcą testować najsilniejsze modele przed ich premierą, by łatać dziury, zanim hakerzy zdążą je wykorzystać. Rob Hamilton z firmy AnchorWatch przyznaje, że jego zespół już nawiązał kontakt z OpenAI, szukając wsparcia w budowie „czerwonych drużyn” testujących odporność Bitcoina.

Ryzykowna gra o dostęp

Giganci tacy jak OpenAI czy Anthropic boją się, że szerokie otwarcie dostępu ułatwi wyciek informacji o nowych metodach ataku. To jednak broń obosieczna. Anthropic przyznał, że AI pozwoliło już przeprowadzić bezprecedensowe kampanie cyberprzestępcze. Jeśli branża krypto nie otrzyma narzędzi do budowy cyfrowego pancerza, twórcy AI nieświadomie pomogą tym, którzy chcą go rozbić. Konsorcjum z udziałem BlackRock zabezpieczyło już 15 milionów dolarów na rozwój infrastruktury, ale same pieniądze nie wystarczą bez dostępu do najostrzejszych algorytmów na rynku.