Gen AI

Wojna na kredyty: OpenAI i Anthropic walczą o lojalność startupów

Zamiast licytacji na parametry modeli, mamy dziś na stole twardą gotówkę w formie mocy obliczeniowej. Giganci AI przestali konkurować wyłącznie jakością kodu; teraz walczą o to, kto skuteczniej uzależni od siebie przyszłych liderów technologii. Dla młodych firm, szczególnie tych z ekosystemu Y Combinator, darmowe miliony dolarów na start stały się standardem, a nie luksusem.

To starcie o przyszłą dominację nabiera tempa właśnie teraz, gdy rywalizacja OpenAI i Anthropic przeniosła się z laboratoriów do arkuszy kalkulacyjnych. Choć OpenAI wycenia się na 500 miliardów dolarów, to Anthropic po majowej rundzie serii H osiągnął wycenę 965 miliardów dolarów, stając się najpotężniejszym rywalem firmy Sama Altmana. Co ważne, Anthropic kontroluje już 32 proc. udziału w rynku API dla firm, spychając OpenAI do poziomu 25 proc. w tym segmencie.

Cyfrowy dar dla wybranych

Rynek sztucznej inteligencji wszedł w fazę agresywnej ekspansji. OpenAI oraz Anthropic, wspierani przez gigantów chmurowych, zalewają młode firmy darmowymi kredytami, których wartość często zrównuje się z wielkością klasycznej rundy finansowania typu seed. Strategia ta to brutalna walka o dominację. Oferując jednostki obliczeniowe warte setki tysięcy dolarów, giganci starają się przywiązać startupy do swojej infrastruktury, zanim te rozważą tańsze alternatywy lub rozwiązania open-source z Chin.

Popyt na te środki jest gigantyczny, bo zmieniła się struktura wydatków. Według raportu Menlo Ventures, aż 74 proc. obciążeń startupów to obecnie inference, czyli bieżące uruchamianie modeli, a nie ich kosztowne trenowanie. To sprawia, że darmowe kredyty są dla deweloperów jak darmowe paliwo dla firmy logistycznej.

Stawka wyższa niż kapitał

Szczególnym zainteresowaniem cieszą się absolwenci akceleratora Y Combinator. Hans Ibarra, założyciel Dialogus, przyznaje, że łączna wartość ofert, jakie otrzymał na start, przekroczyła 3 miliony dolarów. OpenAI proponuje pakiety warte 2 miliony dolarów w zamian za udziały w firmie. Anthropic kontratakuje, dając podobne pakiety bez wymogu oddawania kapitału. Firma ta wyraźnie stawia na budowanie przewagi w biznesie, co potwierdza raport Menlo Ventures: „Anthropic wyprzedza OpenAI w firmach – modele Claude dominują w zastosowaniach biznesowych”.

Istnieje tu jednak istotny paradoks. Jak zauważa Hans Ibarra: „Ta hojność przypada na moment, w którym zarówno OpenAI, jak i Anthropic, muszą pilnie poprawić swoje marże przed planowanymi debiutami giełdowymi”. Anthropic planuje wejście na giełdę jeszcze w 2026 roku. Rozdawanie zasobów uderza w rentowność, ale w tej grze liczy się tzw. stickiness. Eksperci AI podkreślają, że chodzi o wplecenie produktu w architekturę klienta tak mocno, by migracja do konkurencji stała się zbyt kosztowna i skomplikowana.

Chmura w służbie dominacji

Do wyścigu dołączyli dostawcy infrastruktury. Google Cloud kusi nie tylko kredytami o wartości pół miliona dolarów, ale i bezpośrednim dostępem do inżynierów DeepMind oraz darmowym dostępem do Gemini 2.5 Flash. Microsoft i AWS nie zostają w tyle. Walka toczy się o to, na czyich serwerach powstanie kolejna przełomowa aplikacja.

Rywalizacja zaostrzyła się również na polu kontraktów rządowych – OpenAI i Anthropic toczą bój o przychylność Pentagonu, co tylko wzmacnia ich determinację w walce o każdy fragment rynku. Dla startupów to czas żniw, jednak darmowe kredyty kiedyś się skończą. Przejście na własną infrastrukturę przy skali narzuconej przez gigantów może okazać się bolesnym zderzeniem z rzeczywistością finansową.