Miliardowy wyścig zbrojeń: Anthropic stawia na infrastrukturę mimo wcześniejszych ostrzeżeń
Dario Amodei, szef Anthropic, długo budował wizerunek swojej firmy jako tej „rozsądnej”, która nie bierze udziału w szaleńczym pędzie za krzemem. Te czasy właśnie się skończyły. Producent modelu Claude w ciągu zaledwie jedenastu miesięcy zabezpieczył dostęp do co najmniej 14,8 gigawata mocy obliczeniowej. To brutalny skok z poziomu 1–2 gigawatów, jakimi dysponował wcześniej.
Dlaczego ta zmiana jest istotna właśnie teraz? Przemysł AI przeszedł z fazy teoretycznych sporów o bezpieczeństwo do etapu brutalnej bitwy o gigawatogodziny i łańcuchy dostaw. Anthropic, chcąc utrzymać tempo narzucane przez konkurencję, musiał porzucić wstrzemięźliwość. Zobowiązania finansowe spółki opiewają obecnie na 517 miliardów dolarów, z czego lwią część stanowią kontrakty z Google i Amazonem na łącznie 11 gigawatów mocy.
Paradoks Amodeia i rynkowa presja
Obecna strategia budzi zdziwienie. Na początku 2026 roku Dario Amodei publicznie ostrzegał przed agresywnym inwestowaniem w infrastrukturę. Sugerował wtedy, że branża nie rozumie ryzyka, jakie podejmuje. Dziś to jednak Anthropic goni uciekający rynek. Choć 14,8 gigawata to wciąż mniej niż 30 gigawatów, w które celuje OpenAI do 2030 roku, skala kontraktów Anthropic wybiega tak daleko w przyszłość, że trudno o bezpośrednie porównanie obu gigantów.
Ekonomia na granicy wytrzymałości
Finansowanie takich inwestycji to spacer po linie. Roczne przychody Anthropic (annualized revenue run rate) pod koniec lipca 2026 roku osiągnęły poziom 65 miliardów dolarów. To wynik, który pozwala wyprzedzić OpenAI (notujące w tym samym czasie 40 miliardów dolarów), ale te kwoty to wciąż tylko kropla w morzu potrzeb infrastrukturalnych. Sektor wchodzi w fazę „wszystko albo nic”. Zysk z bieżącej działalności staje się tylko drobnym ułamkiem kosztów budowy fundamentów pod przyszłe modele.
Ryzykowne zakłady o przyszłość technologii
Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI, niespodziewanie przyjął rolę sceptyka. Ostrzega przed „nieracjonalnym szaleństwem” nowych dostawców usług chmurowych. Altman punktuje istotne ryzyko: przy obecnym tempie postępu, dzisiejsze najnowocześniejsze i najdroższe centra danych mogą stać się technologicznym balastem szybciej, niż zdążą się spłacić. Jeśli wydajność algorytmów wzrośnie skokowo dzięki nowym metodom optymalizacji, gigantyczne inwestycje w fizyczny sprzęt okażą się nietrafionym zakładem, który pogrąży nawet najbogatszych graczy.
