Ekonomia tokenów: Chiński DeepSeek przejmuje udziały w amerykańskim rynku AI
Amerykański biznes, dotychczas wierny rozwiązaniom z Doliny Krzemowej, zaczyna coraz odważniej spoglądać w stronę Chin. Z najnowszych danych platformy finansowej Ramp wynika, że w czerwcu 2026 roku DeepSeek stał się najszybciej rosnącym dostawcą oprogramowania w USA. Firmy z Doliny Krzemowej przestały traktować ten model jako technologiczną ciekawostkę, a zaczęły widzieć w nim realne narzędzie optymalizacji kosztów.
To, co obserwujemy, to przejście od fascynacji możliwościami do twardej walki o marże. Chińskie modele, z DeepSeek na czele, przestały być tylko demo na GitHubie. Stały się fundamentem dla firm szukających ucieczki przed wysokimi cenami amerykańskich gigantów. Pod koniec 2025 roku chińskie projekty, w tym Qwen od Alibaby, zgarnęły 44% rynku pobrań nowych wersji modeli, co pokazuje, że dominacja Zachodu ma coraz węższe gardło.
Cena czyni cuda
Firmy z USA nie tylko pobierają otwarte wagi modeli, ale płacą DeepSeek bezpośrednio. Jak zauważa Ara Kharazian, główny ekonomista Ramp, przedsiębiorstwa przesyłają dane na platformę azjatyckiego dostawcy. To ruch ryzykowny, ale ekonomicznie trudny do podważenia. Choć model DeepSeek V4 w surowej wydajności może nie deklasować OpenAI, to różnica w kosztach operacyjnych jest porażająca.
Analityk Atif Malik z Puls Biznesu zwraca uwagę na konkretne liczby: „główną przewagą DeepSeek jest to iż pobiera od użytkowników końcowych znacznie mniej, bo tylko 14 centów za milion tokenów wejściowych, w porównaniu do 15 USD w przypadku modelu o1 od OpenAI”. W świecie korporacyjnym taka przebitka cenowa kończy wszelkie dyskusje o lojalności wobec lokalnych dostawców.
Pragmatyzm zamiast prestiżu
Rynek AI wchodzi w fazę, w której liczy się zwrot z inwestycji (ROI). DeepSeek udowodnił, że nie trzeba przepalać miliardów dolarów, by stworzyć coś użytecznego. Wstępną wersję ich dużego modelu wytrenowano za mniej niż 6 mln USD. Dla porównania, nakłady w laboratoriach takich jak Anthropic czy OpenAI idą w miliardy. Co więcej, Chińczycy zbudowali system DeepSeek-V3, korzystając z mniej wydajnych procesorów Nvidia H800, co zadało kłam teorii, że bez najnowszej infrastruktury nie da się rywalizować w pierwszej lidze.
Srini Pajjuri zauważył w wypowiedzi dla TVN24: „DeepSeek ewidentnie nie ma dostępu do tak dużej mocy obliczeniowej, jak amerykańskie spółki Big Tech, ale jakoś udało mu się opracować model, który wydaje się bardzo konkurencyjny”. Ten sukces widać w popularności pośredników, takich jak Fireworks AI czy DeepInfra, którzy ułatwiają ucieczkę z kosztownych ekosystemów zamkniętych modeli.
SaaS trzyma się mocno
Mimo ofensywy AI, wizje o natychmiastowym upadku tradycyjnego oprogramowania (SaaS) są przesadzone. Figma czy Paper wciąż trzymają się mocno. Rynek uczy się podziału ról: sztuczna inteligencja wykonuje ciężką pracę obliczeniową na backendzie, ale sprawdzone interfejsy i workflow pozostają w rękach starych graczy.
Pytaniem otwartym pozostaje bezpieczeństwo danych i ryzyko geopolityczne. Jednak dopóki oferta z Chin jest od 20 do 50 razy tańsza niż opcje z San Francisco, arkusze kalkulacyjne dyrektorów finansowych będą podpowiadać jedno nazwisko: DeepSeek.
