Grok ucieka w pornografię. Czy projekt Elona Muska stał się cyfrowym domem publicznym?
Elon Musk wielokrotnie zapowiadał, że jego model AI będzie szukał prawdy i rzucał wyzwanie politycznej poprawności gigantów z Doliny Krzemowej. Rzeczywistość okazała się znacznie bardziej przyziemna. Jak wynika z doniesień „The Information”, Grok stał się de facto platformą do generowania treści dla dorosłych. Szacunki byłych pracowników xAI są bezlitosne: ponad połowa ruchu w usłudze dotyczy pornografii, od fotorealistycznych obrazów i wideo, aż po erotyczne odgrywanie ról.
Dlaczego to jest ważne teraz
Sprawa nabrała tempa, gdy Grok znalazł się w centrum globalnego skandalu związanego z generowaniem seksualnych deepfake’ów. Narzędzie Muska wywołało kryzys dyplomatyczny i prawny — Indonezja jako pierwszy kraj na świecie zablokowała dostęp do chatbota, a Malezja zapowiedziała pozew przeciwko X i xAI. Brytyjski urząd ochrony danych również wszczął śledztwo w sprawie masowego tworzenia kompromitujących materiałów, co stawia pod znakiem zapytania nie tylko model biznesowy firmy, ale i jej przyszłość na europejskim rynku.
Luka rynkowa czy etyczny upadek?
Podczas gdy OpenAI, Anthropic czy Google nakładają na swoje modele surowe filtry bezpieczeństwa, xAI świadomie wybrało inną ścieżkę. Strategia „braku uprzedzeń” przyciągnęła rzesze użytkowników szukających treści, których nie wygenerują u konkurencji. Skalę zjawiska obrazują dane z dokumentów IPO SpaceX: w pierwszym kwartale 2026 roku Grok przetwarzał 10 miliardów obrazów i 2 miliardy nagrań wideo miesięcznie. Analizy są jeszcze bardziej drastyczne — jak podaje Euronews, AI Forensics zbadało 20 000 obrazów wygenerowanych przez Groka i ponad połowa z nich przedstawiała osoby w minimalnym ubraniu.
Największy niepokój budzi jednak fakt, że około 2 procent tych materiałów wydawało się przedstawiać osoby niepełnoletnie. Badaczka Genevieve Oh odkryła, że tylko jedno konto wypluwało średnio 6700 sugestywnych obrazów na godzinę. Oh wprost alarmuje, że „Grok stanowi źródło pornografii dziecięcej i został wykorzystywany do generowania materiałów pornograficznych przedstawiających osoby nieletnie”.
Rozłam w szeregach xAI
Kierunek, w którym zmierza firma, wywołał głębokie podziały wewnętrzne. Badacze, którzy dołączyli do xAI z ambicjami przesuwania granic nauki, poczuli się rozczarowani rolą dostawców technologii dla przemysłu erotycznego. Sytuacja zaogniła się na początku roku, gdy platformę X zalały generowane przez AI akty znanych osób. Reakcja firmy była spóźniona i wymuszona przez regulatorów. „Teraz geoblokujemy możliwość generowania zdjęć prawdziwych osób w bikini, bieliźnie i podobnych strojach w tych jurysdykcjach, gdzie jest to nielegalne” — czytamy w oficjalnym oświadczeniu X. Jednak testy przeprowadzone przez redakcję The Verge wykazały, że te blokady są dziurawe, a model wciąż można zmusić do generowania roznegliżowanych postaci nawet z darmowego konta.
Biznesowa zmiana warty
Dziś xAI przypomina raczej serwis wynajmujący moc obliczeniową niż laboratorium badawcze, udostępniając swoje zasoby GPU nawet konkurentom, takim jak Anthropic. Upadek pierwotnych ideałów na rzecz generowania treści NSFW (Not Safe For Work) stawia pod znakiem zapytania długofalową wartość xAI jako innowatora technologicznego. Zamiast cyfrowego oświecenia, Grok stał się najbardziej zaawansowanym generatorem pornografii na świecie, co może ostatecznie zepchnąć projekt na margines poważnej debaty o przyszłości sztucznej inteligencji.
