Prawo

Wojna o talenty i patenty: Apple oskarża OpenAI o systematyczną kradzież tajemnic handlowych

Gdy w czerwcu 2024 roku Tim Cook i Sam Altman ogłaszali integrację ChatGPT z systemami Apple, nikt nie spodziewał się, że sojusz ten skończy się na sali sądowej. Dziś Apple uderza w OpenAI pozwem federalnym, oskarżając startup o prowadzenie zorganizowanej kampanii mającej na celu przejęcie ściśle strzeżonych tajemnic handlowych. Pod lupą znalazły się nie tylko techniczne rysunki, ale cała metodologia projektowania sprzętu, która zdaniem Cupertino stała się fundamentem dla rodzącego się działu hardware’owego OpenAI.

Przełomowa sprawa na tle porażki Elona Muska

Sprawa nabiera rumieńców właśnie teraz, gdy amerykański system prawny staje się poligonem walki o inżynierów AI. W czerwcu 2026 roku sędzia Rita Lin oddaliła podobny pozew złożony przez xAI Elona Muska, stwierdzając, że firma nie wykazała, by OpenAI nakłoniło inżynierów do kradzieży. Apple wyciąga wnioski z błędów Muska, wchodząc w fazę discovery z ogromnym ładunkiem dowodowym. Prawnicy obu firm do 29 maja 2026 roku muszą przedstawić raport z trwających sporów, co oznacza, że najbliższe tygodnie zdecydują o przyszłości projektów sprzętowych Altmana.

Architekci iPhone’a na usługach konkurencji

Pozew szczegółowo opisuje mechanizm „podkradania” kluczowych pracowników. Według ustaleń Apple, do OpenAI przeszło już ponad 400 byłych zatrudnionych z Cupertino. Centralną postacią sporu jest Tang Tan, obecny szef hardware’u w OpenAI, a wcześniej wiceprezes Apple odpowiedzialny za projektowanie iPhone’ów i Apple Watchy. Apple twierdzi, że Tan nakłaniał podwładnych do wynoszenia poufnych danych jeszcze przed odejściem z firmy. Pracownicy mieli rzekomo wykorzystywać ostatnie dwa tygodnie na masowe pobieranie dokumentacji unikalnych projektów, ukrywając przy tym tożsamość nowego pracodawcy.

Przykłady wymienione w dokumentach budzą niepokój. Inżynier Chang Liu miał pobrać dziesiątki plików z krytycznymi specyfikacjami nadchodzących produktów. Podobne zarzuty dotyczą Paula Meade’a, który kierował dywizją inteligentnych okularów i Vision Pro. Apple w pozwie nie przebiera w słowach, twierdząc bez ogródek, że cały biznes sprzętowy OpenAI jest „zgniły u podstaw”, ponieważ opiera się na kradzieży własności intelektualnej zamiast na własnych innowacjach.

Od partnerstwa do konfrontacji

Fiasko operacyjne dotychczasowej współpracy sprawiło, że Apple coraz wyraźniej dryfuje w stronę Google, budując partnerstwo wokół Siri. OpenAI natomiast, mimo oficjalnych zaprzeczeń, intensywnie zbroi się w sektorze urządzeń konsumenckich. Firma wyłożyła aż 6,5 miliarda dolarów na przejęcie startupu io Products, co ma być fundamentem ich autorskiego sprzętu.

Mimo ogromnych inwestycji, projekt boryka się z problemami. Sąd zakazał już OpenAI używania marki „io” po interwencji Jony’ego Ive’a, a analitycy tacy jak Ming-Chi Kuo wskazują, że firma ostatecznie postawi na smartfona sterowanego głosowo. Premiera planowana na luty 2027 roku staje teraz pod znakiem zapytania. Apple domaga się nie tylko odszkodowania, ale przede wszystkim zniszczenia wszelkich skradzionych materiałów i całkowitego przeprojektowania urządzeń, które miały naruszać ich własność intelektualną.