Prawo

Chiński sąd uwzględnił tokeny i licencje AI przy wyliczaniu odszkodowania

Sąd w Wuhan uwzględnił koszty korzystania ze sztucznej inteligencji przy ustalaniu odszkodowania za naruszenie praw autorskich. Jak poinformował „The National Law Review”, po raz pierwszy do kalkulacji rekompensaty włączono zużycie tokenów oraz opłaty za komercyjne licencje na narzędzia AI.

Sprawa dotyczyła godzinnego dramatu krótkometrażowego, który poszkodowana firma opublikowała m.in. w serwisie WeChat. Dzień po premierze inna spółka skopiowała całą produkcję, zmieniła jej tytuł i zaczęła emitować z własnymi reklamami.

Sąd uznał materiał za chroniony utwór audiowizualny, wskazując na decyzje podejmowane przez pracowników na każdym etapie prac: od przygotowania scenariusza i formułowania promptów, przez selekcję wygenerowanych ujęć, aż po montaż. W ocenie składu orzekającego sztuczna inteligencja pełniła funkcję narzędzia realizującego polecenia człowieka, a nie samodzielnego twórcy.

Zasądzona kwota wyniosła 20 tys. juanów (około 2900 dolarów). Ustalając wysokość odszkodowania, sąd połączył udokumentowane wydatki na tokeny i oprogramowanie z tradycyjnymi kryteriami – długością produkcji, skalą jej dystrybucji oraz czasem trwania naruszenia.

Przy okazji sędziowie zalecili twórcom systematyczne archiwizowanie dokumentacji produkcyjnej, w tym scenariuszy, kolejnych wersji promptów i plików projektowych, co pozwala jednoznacznie wykazać zarówno ludzki wkład twórczy, jak i realnie poniesione koszty techniczne.