Prawo

Algorytm przed obliczem sprawiedliwości. Abu Zabi buduje sąd oparty na AI

Koniec z biurokratycznym ciężarem?

Abu Dhabi Judicial Department (ADJD) we współpracy z Departamentem Aktywizacji Rządowej ogłasza plany wdrożenia zintegrowanej Platformy Sądowniczej AI. To pierwsze tego typu przedsięwzięcie na świecie. System ma przyspieszyć procedury i zbudować cyfrowy fundament pod wydawanie orzeczeń. Choć technologia przeniknie każdy etap ścieżki sądowej, władze emiratu deklarują, że finalna decyzja zawsze pozostanie w rękach człowieka.

Dlaczego to ważne teraz? Projekt z Abu Zabi stanowi globalny poligon doświadczalny dla wymiaru sprawiedliwości. Podczas gdy Europa i Wielka Brytania wciąż debatują nad etyką, emirat wyznaczył już konkretną datę operacyjną na wrzesień 2026 roku. Sukces lub porażka tego 18-miesięcznego harmonogramu pokaże, czy AI faktycznie odciąży sędziów, czy stanie się kolejną warstwą biurokracji wymagającą ciągłej weryfikacji.

Człowiek jako ostatnia instancja

Wdrożenie sztucznej inteligencji w tak konserwatywnym obszarze budzi pytania o ryzyko błędów. Abu Zabi stosuje tu bezpiecznik: model pełnego nadzoru i weryfikacji ludzkiej. W praktyce algorytmy zajmą się selekcją informacji oraz automatyzacją rutynowych czynności, lecz to sędziowie sprawdzą każdą propozycję systemu. Sędzia Geoffrey Vos, komentując podobne zmiany w brytyjskim systemie, zaznaczył jasno, że prawnicy muszą brać odpowiedzialność za wszystko, co produkują.

Podejście to ma uniknąć scenariusza „czarnej skrzynki”, w której maszyna decyduje o losach ludzi bez wglądu w proces myślowy. Karolina Rokita na łamach Rzeczpospolitej sugeruje nawet radykalną ostrożność: w razie wątpliwości sędzia powinien po prostu zrezygnować z użycia AI.

Harmonogram i globalny poligon

Projekt nadzorowany przez doradcę Yousefa Saeeda Al Abriego to część szerszej strategii szejka Mansoura bin Zayeda Al Nahyana. Emirat nie ogranicza się tylko do sal rozpraw – AI już teraz trafia do usług notarialnych i systemów śledzenia spraw karnych. Sędzia Sharp określa tę technologię jako potężną technologię i użyteczne narzędzie, ale to Abu Zabi jako pierwsze sprawdzi ją w tak masowej skali.

Świat prawniczy będzie patrzył na ręce urzędnikom z Zatoki Perskiej. Pytanie brzmi: czy AI usunie zatory w sądach, czy też konieczność szczegółowej weryfikacji każdego kroku przez człowieka uczyni z sędziego wąskie gardło systemu? Jeśli Abu Zabi dowiezie projekt, wyznaczy standard, w którym technologia nie zastępuje sprawiedliwości, lecz czyni ją szybszą i bardziej precyzyjną.