Rynek pracy dwóch prędkości: brytyjska gospodarka stawia na AI w cieniu ogólnego spowolnienia
Wielka Brytania staje się poligonem doświadczalnym dla nowej dynamiki zatrudnienia. Podczas gdy ogólna liczba ofert pracy drastycznie spada, zapotrzebowanie na kompetencje związane z AI wzrosło niemal pięciokrotnie, tworząc wyraźną wyrwę między tradycyjnym modelem pracy a gospodarką nowej generacji.
Dlaczego to ważne teraz
Brytyjski rynek pracy przechodzi przez gwałtowny rozłam. Z jednej strony mamy sektory przygotowane na technologie, z drugiej te, które po prostu znikają w obliczu gospodarczego hamowania. Jak wynika z danych Indeed/Hiring Lab, mamy do czynienia z fenomenem, który analitycy określają jako „rynek pracy dwóch prędkości”. To sygnał ostrzegawczy dla pracowników umysłowych: sama wiedza branżowa przestaje wystarczać.
Cyfrowy podział w sektorze pracy umysłowej
Najnowsze dane rysują obraz głębokiej transformacji. Ogólna liczba ogłoszeń o pracę w Wielkiej Brytanii spadła o 11 proc. od początku 2026 roku i pozostaje aż o jedną trzecią niższa niż przed pandemią. Jednak jeden segment wykazuje niemal nienaturalną odporność. Popyt na specjalistów od sztucznej inteligencji przestał być domeną niszowych startupów.
Pod koniec czerwca 2026 roku niemal co dziesiąta oferta pracy (9,4 proc.) zawierała wzmiankę o technologiach AI. To gigantyczny skok względem 2023 roku, kiedy odsetek ten oscylował wokół 2 proc. W sektorach takich jak marketing, zarządzanie czy HR, tradycyjne oferty pracy wyparowują, podczas gdy rekrutacje na stanowiska wymagające obsługi algorytmów rosną w tempie, którego nikt nie przewidział.
Od analizy danych po sektor kreatywny
Największe nasycenie rozwiązaniami AI widoczne jest w analityce danych oraz tworzeniu oprogramowania. Tam niemal co drugie ogłoszenie wymaga znajomości systemów uczenia maszynowego. Fala uderza jednak znacznie dalej. W marketingu AI pojawia się już w co czwartym ogłoszeniu. Wskaźnik ofert z „AI” w nazwie wystrzelił w tej branży do poziomu 341 punktów, podczas gdy ogólny indeks dla marketingu osunął się do zaledwie 52.
Pracodawcy coraz częściej stawiają kompetencje technologiczne na równi z doświadczeniem zawodowym. Sugeruje to, że AI przestało być ciekawostką, a stało się fundamentem efektywności. Na przeciwnym biegunie znajdują się zawody wymagające fizycznej obecności. W sprzątaniu, logistyce czy opiece medycznej wzmianki o technologiach AI wciąż stanowią margines poniżej 1 proc. ogłoszeń.
Kryzys juniorów i adaptacja pracowników
Mimo optymizmu w technologiach, ogólny krajobraz jest surowy. Liczba ofert dla absolwentów jest najniższa od czasów pandemii, a bezrobocie wśród młodzieży osiągnęło najwyższy poziom od dekady. Młodzi kandydaci próbują jednak iść naprzód. Liczba wyszukiwań ról związanych z AI wzrosła siedmiokrotnie od debiutu ChatGPT.
Najczęściej poszukiwanymi funkcjami są obecnie „inżynier” oraz „trener” AI. Pokazuje to, że nowa generacja pracowników aktywnie szuka bezpiecznych przystani w zmieniającej się gospodarce, widząc w technologii jedyną szansę na stabilne zatrudnienie w czasach, gdy tradycyjne ścieżki kariery po prostu przestają istnieć.
