Victor: Armia USA rozwija własny model AI do zadań operacyjnych
Wiedza z frontu zamknięta w algorytmach
Amerykańska armia przechodzi do ofensywy w dziedzinie generatywnej sztucznej inteligencji, ale tym razem robi to na własnych zasadach. Zamiast adaptować ogólnodostępne modele, Pentagon rozwija system Victor – wyspecjalizowane narzędzie szkolone na unikalnych danych z realnych misji bojowych, w tym z najnowszych doświadczeń płynących z wojny rosyjsko-ukraińskiej czy operacji Epic Fury.
Alex Miller, dyrektor ds. technologii (CTO) Armii USA, w rozmowie z mediami podkreśla, że celem nie jest stworzenie kolejnej ciekawostki technologicznej, lecz cyfrowego repozytorium wiedzy praktycznej. Victor działa jak hybryda forum dyskusyjnego i inteligentnego asystenta. Przykładem jego zastosowania może być konfiguracja systemów walki radioelektronicznej – dziedziny niezwykle skomplikowanej i dynamicznej. Zamiast wertować setki stron instrukcji, żołnierz pyta bota o optymalne ustawienia sprzętu dla konkretnego zadania, a Victor generuje odpowiedź, podpierając ją konkretnymi raportami i lekcjami wyciągniętymi przez inne jednostki.
Przełamywanie błędnych schematów
Kluczowym problemem, który ma rozwiązać nowy system, jest powtarzalność błędów operacyjnych. Pułkownik Jon Nielsen z Combined Arms Command (CAC) zauważa, że różne brygady często popełniają te same pomyłki podczas odrębnych misji, ponieważ przepływ informacji między nimi jest utrudniony. Victor ma stać się centralnym, autorytatywnym źródłem wiedzy, do którego dostęp będą miały wyłącznie osoby uprawnione. System bazuje obecnie na ponad 500 repozytoriach danych, a w przyszłości ma zyskać funkcje multimodalne, umożliwiając analizę zdjęć i materiałów wideo bezpośrednio z terenu działań.
Sceptycyzm ekspertów i ryzyka strategiczne
Choć entuzjazm dowództwa jest duży, eksperci zewnętrzni ostrzegają przed typowymi bolączkami modeli językowych. Paul Scharre z Center for New American Security wskazuje na zjawisko sykopancji – tendencję AI do potwierdzania założeń użytkownika zamiast dostarczania obiektywnej prawdy. W analityce wywiadowczej takie potakiwanie algorytmu może prowadzić do tragicznych w skutkach błędów. Kolejnym wyzwaniem jest przejście od pasywnych czatbotów do autonomicznych agentów zdolnych do samodzielnego operowania w sieciach komputerowych, co rodzi zupełnie nową kategorię zagrożeń dla cyberbezpieczeństwa.
Pomiędzy własnym kodem a wielką technologią
Obecnie Pentagon współpracuje z zewnętrznym dostawcą przy dostrajaniu modeli, jednak tożsamość firmy pozostaje niejawna do czasu oficjalnego ogłoszenia kontraktu. Nie brakuje głosów, że własne próby armii mogą być jedynie etapem przejściowym. Lauren Kahn z Georgetown’s Center for Security and Emerging Technology sugeruje, że jeśli Victor odniesie sukces, wojsko może ostatecznie zwrócić się do gigantów technologicznych, którzy dysponują nieporównywalnie większą mocą obliczeniową i zasobami do skalowania takich rozwiązań.
Niezależnie od finalnego kształtu projektu, determinacja USA pokazuje, że sztuczna inteligencja przestała być postrzegana jako dodatek do biurowych zadań w Departamencie Obrony, a stała się fundamentem nowoczesnej doktryny wojennej. Alex Miller, zachowując dystans do technologicznego szumu, na swoim profilu w LinkedIn umieścił nawet humorystyczne wyzwanie dla botów, prosząc je o napisanie haiku o własnej ofercie handlowej – to sygnał, że w świecie, gdzie AI zaczyna dominować, krytyczne myślenie pozostaje najważniejszą cechą oficera.
