Bliski Wschód buduje potęgę AI, ale zapomina o szkoleniach pracowników
Wydarzenia ostatnich tygodni potwierdzają, że ambicje technologiczne krajów Bliskiego Wschodu koncentrują się wokół budowy potężnej infrastruktury i instytucjonalnych ram dla sztucznej inteligencji. Symbolem tego podejścia stała się wizyta 50-osobowej delegacji dyrektorów ds. AI (Chief AI Officers) ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Stanach Zjednoczonych. Celem tej strategicznej misji była nauka wdrożeń, które mają docelowo pozwolić na oparcie 50% procesów administracyjnych w ZEA na systemach AI opartych na agentach.
Inwestycyjny rozmach: megawaty i superkomputery
Region intensywnie rozbudowuje własne zasoby obliczeniowe, dążąc do suwerenności cyfrowej. Omańska platforma O-Green ogłosiła plany budowy centrów danych o łącznej mocy 200 MW, co stanowi jeden z najbardziej konkretnych dowodów na skalę regionalnych inwestycji w infrastrukturę. Jednocześnie saudyjski superkomputer Shaheen III zostanie udostępniony szerszemu gronu odbiorców za pośrednictwem chmury HUMAIN, co znacząco ułatwi dostęp do mocy obliczeniowej lokalnym podmiotom.
Adopcja technologii postępuje również w kluczowych sektorach gospodarki. Firma medyczna M42 z Abu Zabi ogłosiła migrację na platformę danych Oracle, co ma ujednolicić zarządzanie informacjami w sektorze ochrony zdrowia. Z kolei w Jordanii uruchomiono Aqaba Hub, kolejny punkt na mapie regionalnej infrastruktury obliczeniowej.
Luka w kompetencjach
Mimo ogromnych nakładów na twardą technologię, dane rynkowe z krajów Rady Współpracy Zatoki (GCC) ujawniają istotną dysproporcję. Choć aż 90% organizacji deklaruje wdrażanie rozwiązań AI, to zaledwie 29% z nich oferuje swoim pracownikom formalne szkolenia w tym zakresie. Ten kontrast pokazuje, że zakupy oprogramowania i budowa serwerowni wyprzedzają proces przygotowania kadr do pracy z nowymi narzędziami.
Próbą odpowiedzi na ten problem są inicjatywy państwowe, takie jak program ogłoszony w Egipcie. We współpracy z Intelem kraj ten planuje szkolić milion osób rocznie przez okres trzech lat. Projekt zakłada przygotowanie 1500 certyfikowanych trenerów, którzy mają szerzyć kompetencje cyfrowe w społeczeństwie. Choć programy te imponują skalą, ich realny wpływ na załatanie luki kompetencyjnej w regionie będzie zależał od tempa i jakości wdrożenia tych założeń.
