Ekspansja Robotaxi w Teksasie. Tesla wjeżdża do Dallas i Houston
Teksas – poligon doświadczalny Tesli
Tesla oficjalnie rozszerzyła zasięg swojej usługi autonomicznego transportu o dwa kluczowe rynki: Dallas oraz Houston. Firma poinformowała o tym kroku za pośrednictwem mediów społecznościowych, publikując nagranie ukazujące pojazdy poruszające się po drogach publicznych bez kontroli człowieka na przednim fotelu. Tym samym Teksas wyrósł na główny ośrodek testowy dla wizji Elona Muska, dołączając do Austin, gdzie komercyjne przejazdy bez kierowcy bezpieczeństwa zadebiutowały na początku 2026 roku.
Skala operacji pod znakiem zapytania
Choć marketingowy przekaz Tesli sugeruje przełom, twarde dane nakazują zachowanie dystansu. Według platformy Robotaxi Tracker, która monitoruje aktywność floty na podstawie crowdsourcingu, w nowo ogłoszonych lokalizacjach system rejestruje obecnie pojedyncze egzemplarze pojazdów. To ułamek sił operujących w Austin, gdzie flota liczy blisko 50 aktywnych aut. Może to oznaczać, że start w Dallas i Houston ma charakter czysto technicznego rozruchu bądź ograniczonego programu pilotażowego, mającego na celu kalibrację algorytmów w nowej infrastrukturze miejskiej.
Wyzwania związane z bezpieczeństwem
Rozwój technologii Full Self-Driving (FSD) nie przebiega bez incydentów. Z raportów finansowych Tesli wynika, że od momentu uruchomienia usługi w Austin doszło do 14 kolizji z udziałem autonomicznych taksówek. Choć firma podkreśla postęp w szkoleniu sieci neuronowych, statystyki te są uważnie analizowane przez organy regulacyjne oraz konkurencję. Warto odnotować, że poza Teksasem Tesla operuje znacznie ostrożniej – w San Francisco usługa ride-hailingowa wciąż wymaga obecności człowieka za kierownicą, co dystansuje spółkę od pełnej autonomii oferowanej w Kalifornii przez rynkowych rywali.
