Etyka AI

CTO Palantira twierdzi, że badacze AI palą papierosy z wiary w wyleczenie raka. Nie przedstawił dowodów

Dyrektor techniczny Palantira Shyam Sankar stwierdził, że część badaczy sztucznej inteligencji zaczęła palić papierosy, by zasygnalizować swoje przekonanie, że technologia ta doprowadzi w przyszłości do wyleczenia raka. W wywiadzie dla programu „Face the Nation” w stacji CBS News Sankar nie podał jednak żadnych nazwisk, badań ani danych potwierdzających, że takie zjawisko rzeczywiście występuje.

„Tak wielu badaczy AI zaczęło palić, żeby pokazać innym badaczom, jak bardzo wierzą w AI” — powiedział Sankar. Według niego sięgnięcie po papierosa ma być sygnałem, że dana osoba stawia wszystko na rozwój modeli uczenia maszynowego i ich przyszłe zastosowania w onkologii.

Wypowiedź Sankara padła w trakcie jego krytyki ruchu efektywnego altruizmu, który w ostatnich latach wywarł istotny wpływ na debatę o bezpieczeństwie i ryzykach związanych z AI. Sankar określił ten nurt mianem skrajnego kultu i zarzucił jego zwolennikom traktowanie tworzenia ogólnej sztucznej inteligencji (AGI) jak religijnego dążenia.

Sugerowanie, że palenie tytoniu może być wyrazem technologicznego optymizmu, stoi w jaskrawej sprzeczności z wiedzą medyczną. Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) szacują, że palenie odpowiada za około jedną trzecią wszystkich zgonów z powodu nowotworów w Stanach Zjednoczonych. Dym tytoniowy zawiera dziesiątki udowodnionych substancji rakotwórczych, a palacze są około 25 razy bardziej narażeni na raka płuc niż osoby niepalące.

Samo hasło wyleczenia nowotworów regularnie pojawia się w wypowiedziach przedstawicieli branży technologicznej, jednak nie wszyscy traktują je jako skuteczny argument. W ubiegłym roku Dario Amodei, szef firmy Anthropic, zwracał uwagę, że obietnica pokonania raka przez sztuczną inteligencję stała się w debacie publicznej raczej pustym frazesem, a zaufanie do technologii może przynieść jedynie rzeczywisty postęp naukowy, a nie same deklaracje.