Nokia stawia wszystko na jedną kartę: AI-RAN i sojusz z Nvidią mają uratować fińskiego giganta
Nokia i Indosat Ooredoo Hutchison właśnie przeprowadziły w Barcelonie pierwsze na świecie połączenie 5G w infrastrukturze AI-RAN na żywo. To nie była kolejna laboratoryjna symulacja, ale realny dowód, że świat stacji bazowych trafia w ręce algorytmów i procesorów graficznych. Fiński gigant, po latach walki o marże, oficjalnie porzuca tradycyjny model sprzętowy na rzecz elastycznego oprogramowania zasilanego krzemem od Nvidii.
Dlaczego to ważne właśnie teraz?
Projekt AI-RAN wchodzi w decydującą fazę. W lipcu 2026 roku do inicjatywy oficjalnie dołączył Orange, co zmienia układ sił w Europie i przesuwa technologię z etapu szumnych zapowiedzi do konkretnych testów przed komercyjnym debiutem. Sukces testu na MWC 2026 w Barcelonie pokazał inwestorom, że wizja łączenia zadań telekomunikacyjnych i sztucznej inteligencji na jednym chipie jest technicznie wykonalna. Jak zauważają analitycy z serwisu Shashi.co, obciążenia AI oraz sieci radiowej mogą działać jednocześnie w żywym środowisku operatora, a nie tylko w zamkniętym laboratorium.
Krzemowa rewolucja w cieniu cięć
Fundamentem strategii Nokii jest oprogramowanie anyRAN zintegrowane z systemem Aerial od Nvidii. Przesłanie dla rynku jest bezlitosne: era dedykowanego sprzętu się kończy. Zamiast wymiany fizycznych modułów, operatorzy mają kupować subskrypcje oprogramowania i moc GPU. Liczby na papierze wyglądają obiecująco. Testy wykazały medianę opóźnienia inferencji AI na poziomie zaledwie 6 ms oraz zdolność do utrzymania przepustowości 100 MHz w paśmie C nawet przy jednoczesnym generowaniu zadań przez AI.
Justin Hotard, który przejął stery w Nokii w 2025 roku, musiał przeprowadzić cięcia kosztów R&D. Outsourcing projektowania układów scalonych do Nvidii to ruch ryzykowny, bo oznacza częściową utratę niezależności sprzętowej, ale pozwala skupić się na warstwie programowej. Inwestorzy na razie kupują tę wizję, co widać po odbiciu kursu akcji w 2026 roku. Optymizm podsyca fakt, że operator ten osiągnął już 20-procentowe oszczędności energii w swojej sieci 5G dzięki algorytmom AI Nokii.
Bitwa o standardy: AI-native kontra rzeczywistość
Prawdziwe ambicje Nokii sięgają podwojenia przepustowości pasm do 2028 roku. Jednak droga do tego celu jest pełna przeszkód. Pełna komercyjna dostępność produktów przewidziana jest dopiero na koniec 2027 roku, choć pierwsze jednostki do testów terenowych pojawią się u operatorów takich jak Orange czy T-Mobile już pod koniec 2026 roku. Przedstawiciel operatora ten twierdzi, że AI przynosi największe korzyści tam, gdzie klasyczne algorytmy dobijają do limitów złożoności, optymalizując widmo i doświadczenie użytkownika.
Konkurencja nie śpi. Ericsson promuje własny model AI-in-RAN, który działa na obecnych układach bez konieczności kosztownej instalacji GPU. Nokia kontruje to argumentem o architekturze AI-native, która jako jedyna ma poradzić sobie z wyzwaniami nadchodzącego standardu 6G. Czy rynek wybierze elastyczność i wydajność Nvidii, czy ewolucyjną ścieżkę Szwedów? O tym zdecydują wyniki testów T-Mobile, które ruszą w czwartym kwartale 2026 roku.
