Hardware

Koreański zwrot Nvidii. Wizyta Jensena Huanga to test dla ambicji Samsunga i LG

Azjatycka podróż Jensena Huanga przestała być serią kurtuazyjnych wizyt. Stała się paliwem dla giełdowych rekordów. Uwaga rynku przenosi się z Tajwanu na Koreę Południową, gdzie szef Nvidii spotyka się z zarządami Samsung Electronics oraz LG Electronics. Harmonogram rozmów, obejmujący m.in. spotkanie z prezesem grupy LG, Koo Kwang-mo, wywołał euforię, która wywindowała akcje LG o blisko 30 proc. w ciągu jednej sesji.

Dlaczego to ważne teraz

Pojawienie się Huanga w Seulu to nie tylko PR, ale fundament budowy tzw. suwerennej AI. Nvidia ma dostarczyć do Korei Południowej ponad 260 tys. układów, z czego 50 tys. trafi bezpośrednio do państwowych i komercyjnych centrów danych. Dla rządu w Seulu to cyfrowa racja stanu, a dla Nvidii — sposób na zabetonowanie swojej pozycji w infrastrukturze narodowej partnera.

Nowy wizerunek LG: Koniec z dyktatem białego montażu

Dla LG Electronics wizyta Huanga to symboliczny moment przejścia od etykiety producenta lodówek do roli gracza w sektorze robotyki i fizycznej sztucznej inteligencji. Transformacja nie jest przypadkiem. Ubiegłoroczne przejęcie pakietu w Bear Robotics oraz rozwój inteligentnych fabryk pokazują, że firma szuka miejsca w nowym układzie sił. Giełda w Seulu wierzy w ten zwrot — akcje spółki wzrosły o ponad 450 proc. w ciągu ostatniego roku.

Nvidia potrzebuje Seulu

Analitycy z KB Securities podkreślają prostą zależność: Nvidia potrzebuje Korei tak samo, jak Korea potrzebuje zamówień. Rekordowe kontrakty na chipy trafią do Narodowego Centrum Obliczeń AI oraz gigantów takich jak Kakao i Naver. Współpraca z Samsungiem ma wejść w decydującą fazę. To klucz do dywersyfikacji łańcucha dostaw, obecnie zbyt mocno uzależnionego od TSMC. Nvidia dysponuje potężnym zapleczem — na koniec października miała 60,6 mld USD w gotówce, co pozwala jej na agresywne finansowanie sojuszy.

Między zdjęciem a kontraktem

Mimo entuzjazmu, część inwestorów zachowuje dystans. Giganci tacy jak SoftBank czy fundusz Petera Thiela całkowicie wyszli z akcji spółki. Jak zauważa analiza dnarynkow.pl: „SoftBank sprzedaje akcje Nvidii, żeby finansować swój AI all-in”. To ruch finansowy, a nie brak wiary w technologię. Dla Seulu kluczowym weryfikatorem sukcesu nie będą uśmiechy przed obiektywem, lecz podpisane memoranda dotyczące platform robotycznych. Każdy zestaw serwerowy Nvidii wyceniany jest na około 3 mln USD — to o takie kwoty toczy się gra, w której marketingowe zdjęcia to tylko dodatek do twardych negocjacji.