Hardware

ByteDance omija blokady. Gigant inwestuje 2,5 miliarda dolarów w malezyjski klaster Blackwell

ByteDance, macierzysty koncern TikToka, nie zamierza czekać na rozluźnienie polityki eksportowej Waszyngtonu. Zamiast liczyć na zniesienie embarga, firma przenosi ciężar swoich badań nad sztuczną inteligencją do Azji Południowo-Wschodniej. Według ustaleń „Wall Street Journal”, gigant planuje uruchomienie w Malezji blisko 500 systemów opartych na architekturze Nvidia Blackwell. Skala inwestycji, opiewająca na ponad 2,5 miliarda dolarów, to bezpośrednia próba rzucenia rękawicy liderom rynku AI – OpenAI oraz Google.

Architektura Blackwell poza chińskim murem

Sercem malezyjskiego projektu ma być 36 tysięcy procesorów B200. To jednostki, których eksport do Chin jest kategorycznie zabroniony, nawet po ostatnich, częściowych poluzowaniach restrykcji dla starszych modeli, takich jak H200. ByteDance realizuje ten plan we współpracy z lokalnym partnerem, firmą Aolani Cloud. Konstrukcja prawna tej relacji jest precyzyjna: czipy fizycznie pozostają w Malezji, a ByteDance wynajmuje jedynie moc obliczeniową, co technicznie nie łamie obowiązujących zakazów eksportowych.

Dla Waszyngtonu to scenariusz, którego obawiano się od dawna. Już w 2024 roku amerykańska administracja wymusiła na emirackim funduszu G42 wycofanie udziałów z chińskich spółek, by uniemożliwić im dostęp do zaawansowanych układów Nvidii drogą pośrednią. Przypadek ByteDance pokazuje jednak, że szczelna izolacja chińskich gigantów od najnowszej technologii jest praktycznie niemożliwa, dopóki mogą oni operować na rynkach trzecich.

Malezja jako cyfrowe pole bitwy

Położenie geograficzne Malezji uczyniło z tego kraju jeden z najszybciej rozwijających się rynków centrów danych na świecie, ale jednocześnie postawiło go w centrum technologicznego konfliktu mocarstw. W obliczu doniesień o przemycie układów Blackwell do Państwa Środka, malezyjskie władze wprowadziły w 2025 roku rygorystyczny system licencjonowania importu. Choć ByteDance zapewnia o pełnej transparentności, amerykańscy regulatorzy pozostają czujni po incydentach, w których tysiące zakazanych procesorów trafiało do Chin poprzez Azję Południowo-Wschodnią.

Globalne ambicje i dywersyfikacja

Operacja w Malezji to tylko fragment szerszej strategii ByteDance. Firma, która generuje już jedną czwartą swoich przychodów poza Chinami, utrzymuje rozbudowane zespoły inżynierów w Singapurze, San Jose oraz Seattle. Równolegle prowadzone są rozmowy o zwiększeniu zasobów w Indonezji, co ma zasilić dynamicznie rozwijające się portfolio aplikacji AI – w tym czatbota Dola czy generatora wideo Seedance.

Przeniesienie infrastruktury krytycznej za granicę i niedawne oddanie kontroli nad operacjami TikToka w USA w ręce sprzyjających Ameryce inwestorów sugeruje, że ByteDance próbuje stać się korporacją prawdziwie ponadnarodową. W świecie, w którym dostęp do GPU stał się nową walutą władzy, chiński gigant udowadnia, że potrafi utrzymać tempo innowacji, nawet jeśli droga do krzemu wiedzie przez skomplikowane polityczne omijanie przeszkód.