Alphabet ucieka konkurencji: AI to nie tylko Gemini, to wojna o krzem
Wall Street czeka na giganta
Alphabet nie puka już do drzwi światowej elity AI – on wyważa je z zawiasów. Kiedy większość gigantów technologicznych próbuje uzasadnić swoje wydatki, Google przygotowuje się do ogłoszenia przychodów na poziomie 107 miliardów dolarów za sam pierwszy kwartał. To nie jest zwykła korekta kursu; to demonstracja siły w momencie, gdy akcje spółki oscylują w okolicach historycznych szczytów.
Podczas gdy Microsoft zanotował ostatnio spadek o 20%, Alphabet urósł o blisko 30% w zaledwie pół roku. Rynek przestał obawiać się halucynacji Gemini, a zaczął doceniać fundamenty, na których opiera się ten model.
Cloud to nowa maszynka do zarabiania pieniędzy
Google Cloud przestało być młodszym, nieco zagubionym bratem AWS. Eksperci Bloomberga prognozują przychody z chmury na poziomie 18,4 miliarda dolarów. Jeśli te dane się potwierdzą, będziemy świadkami gigantycznego, 50-procentowego skoku rok do roku.
To tutaj materializuje się sukces Gemini. Firmy nie kupują już tylko przestrzeni na serwerach; kupują dostęp do ekosystemu, który potrafi myśleć, kodować i analizować dane w skali, która jeszcze dwa lata temu była mrzonką.
Inwestycyjny hazard czy chłodna kalkulacja?
Cena za dominację jest jednak astronomiczna. Alphabet planuje wydać 36,39 miliarda dolarów na wydatki kapitałowe (CapEx) w jednym kwartale. To wzrost o 111% w porównaniu do ubiegłego roku.
Pieniądze te nie idą wyłącznie w marketing. Google rzuca rękawicę Nvidii i AMD. Premiera nowych układów TPU 8t oraz TPU 8i to jasny sygnał: Mountain View chce kontrolować cały stos technologiczny – od piasku, z którego wytwarza się krzem, po interfejs czatu, z którego korzystasz w telefonie.
Współpraca z Anthropic i Broadcomem w celu dostarczenia mocy obliczeniowej mierzonej w gigawatach potwierdza, że Google staje się kluczowym dostawcą energii dla nowej ery obliczeniowej.
Reklamowy fundament pozostaje niewzruszony
Mimo strategicznej ofensywy w sektorze hardware, Alphabet to wciąż imperium reklamowe.
- Przychody z Google Advertising: 76,2 mld USD (+13,9% r/r).
- YouTube Ads: niemal 10 mld USD wpływów.
- Przewidywany zysk na akcję (EPS): 2,62 USD.
Pytanie, które zadaje sobie dziś Morgan Stanley, brzmi: czy rynek w pełni wycenił strategię TPU? Jeśli Google uda się uniezależnić od zewnętrznych dostawców chipów i jednocześnie przyciągnąć największe startupy AI do swojej infrastruktury, obecna cena akcji może okazać się jedynie przystankiem przed jeszcze większym rajdem w 2027 roku.
Google nie jest już tylko wyszukiwarką. To największy na świecie poligon doświadczalny dla autonomicznej inteligencji, która właśnie zyskała własne, dedykowane serce z krzemu.
