Nvidia prosi dostawców chmury, by ograniczyli biznes z Chinami
Nvidia przekazała części klientów chmurowych, że powinni przyjmować mniej zleceń od chińskich firm. Według Financial Times polecenie przekazano ustnie, za pośrednictwem handlowców i zespołów regionalnych. Samo zalecenie nie jest obowiązkowe.
Jak podaje The Information, powołując się na trzy osoby znające sprawę, wytyczne mają skłonić dostawców chmury do bardziej zróżnicowanej bazy klientów. Dotyczy to również neochmur, w które sama Nvidia zainwestowała. Zalecenie obejmuje przyszłe umowy, a istniejące kontrakty mają pozostać bez zmian. Klientów poproszono też o ujawnianie, kto faktycznie korzysta z chipów, czyli o tożsamość użytkowników końcowych.
Luka, której nie obejmują przepisy
Cała sprawa sprowadza się do konstrukcji amerykańskich kontroli eksportu. Ograniczają one wysyłkę chipów, ale zasadniczo nie obejmują zdalnego dostępu przez usługi chmurowe. Chińscy twórcy modeli AI mogą więc wynajmować moc obliczeniową w centrach danych za granicą i korzystać z zaawansowanych układów Nvidii, nie sprowadzając sprzętu do kraju.
Problem opisywał we wrześniu think tank CNAS. Według jego analizy chińskie firmy zdalnie korzystają z dużych zasobów obliczeniowych, w tym z objętych kontrolą chipów Blackwell, za pośrednictwem dostawców chmury w Malezji, Tajlandii, Indonezji i innych krajach. CNAS przytacza też jeden z szacunków: chińskie podmioty miały zdalnie korzystać z mocy odpowiadającej około miliona układów H100. To tylko szacunek, ale pokazuje możliwą skalę zjawiska.
Moonshot AI w tle
Zalecenie Nvidii pojawia się w momencie, gdy sprawą interesują się amerykańskie władze. Amerykańskie władze badały, czy chińskie firmy AI korzystają z takich chipów przez zagraniczne centra danych. Impulsem były zarzuty dotyczące Moonshot AI, twórcy chatbota Kimi.
Warto zauważyć, że Nvidia sięga po miękkie narzędzie: ustną sugestię, która nie jest obowiązkowa. Taka sugestia to raczej próba uprzedzenia regulatorów niż twarda blokada. Nie wiadomo, ilu klientów dostało taką sugestię, jak surowo będzie egzekwowana ani czy klienci faktycznie ujawniają tożsamość użytkowników końcowych.
