Visa pokazała w Polsce zakupy robione przez agenta AI. Klient wciąż musi przyłożyć palec
Visa Polska pokazała dziennikarzom wyniki pilotażu agentic commerce, czyli zakupów, w których większość kroków wykonuje agent AI. Jak relacjonuje Bankier.pl, transakcje przeprowadzono w realnym środowisku: na prawdziwych kartach, w istniejącej infrastrukturze bankowej i z ofertami działających sklepów. Nie był to więc test na sztucznych danych.
Po stronie banków w projekcie wzięły udział Credit Agricole, mBank, Bank Millennium, Nest Bank i PKO Bank Polski, a także PayPo. Operatorami płatności były Autopay, Autopay Mobility, IdoSell, PayU i Przelewy24. Zakupy robiono w sklepach Empik, MegaDron i Tortli.
Jak wyglądał zakup
Na konferencji pokazano nagranie zakupu przez specjalną aplikację na smartfonie. Użytkownik rozmawiał z agentem o książce na prezent. Agent przedstawiał propozycje, odpowiadał na pytania o produkty, a potem zaproponował dodanie wybranej pozycji do koszyka i zapłatę domyślnie zapisaną kartą. Ostatnim krokiem było potwierdzenie biometryczne, po którym pojawiło się potwierdzenie zakupu. Kupujący nie przechodził na stronę sklepu, nie wypełniał formularza i nie przepisywał kodów SMS.
Visa zastrzega, że interfejs powstał wyłącznie na potrzeby pilotażu, a inni dostawcy agentów mogą zaprojektować ten proces inaczej. Firma nie zamierza oferować aplikacji konsumentom. Chce dostarczać infrastrukturę płatniczą tym, którzy budują agentów zakupowych: firmom tworzącym narzędzia AI, bankom, sklepom i platformom e-commerce.
Agent przygotowuje, człowiek zatwierdza
Kluczowe jest to, że agent nie finalizuje płatności samodzielnie. Zatwierdza ją właściciel karty przez Visa Payment Passkeys, czyli uwierzytelnienie biometryczne (twarz lub odcisk palca). Do tego dochodzi tokenizacja: agent dostaje cyfrowy identyfikator zamiast numeru karty, więc nie ma dostępu do pełnych danych. System Visa Intelligent Commerce pozwala powiązać taki token z konkretnym agentem. Dokumentacja dla deweloperów opisuje go jako zestaw narzędzi, który pozwala agentom bezpiecznie prowadzić handel w imieniu konsumentów z użyciem danych Visa. Trzecim elementem jest weryfikacja agentów po stronie sprzedawcy, który powinien móc sprawdzić, czy program składający zamówienie jest zaufany.
Z tego powodu na razie nie ma mowy o scenariuszach typu „kup, gdy cena spadnie poniżej X zł”. Według relacji Bankiera przedstawiciele Visa przyznali, że technologia na to pozwala. Brakuje jednak ustalenia, jak takie zakupy pogodzić z europejskimi przepisami o autoryzacji płatności. Automatyczne transakcje bez każdorazowego potwierdzenia pozostają przedmiotem dalszych prac. Rozwiązanie ma działać także na laptopach i komputerach stacjonarnych, o ile urządzenie obsługuje odpowiednie uwierzytelnienie biometryczne, a bank i dostawca usługi wdrożą technologię płatniczą.
Kiedy klienci to zobaczą
Konkretnej daty udostępnienia usługi polskim klientom nie podano. Visa spodziewa się, że w 2027 r. pojawią się kolejne rozwiązania umożliwiające zakupy przez agentów. Udział banku w pilotażu świadczy o jego przygotowaniu technologicznym, ale nie oznacza automatycznego uruchomienia usługi. Wydawca karty musi obsługiwać odpowiednie mechanizmy uwierzytelniania, w tym Visa Payment Passkeys.
Polski pilotaż to część szerszych działań. W lipcu Visa informowała w Europie, że nad transakcjami inicjowanymi przez agentów AI współpracuje z ponad 30 europejskimi wydawcami kart. Rynek lokalny też się rusza: we wrześniu pisaliśmy o pierwszym polskim zakupie w pełni zrealizowanym przez agenta AI z użyciem BLIKA.
Zainteresowanie i obawy
Visa Consulting & Analytics zapytała w sierpniu 2026 r. 1008 konsumentów w wieku 18–65 lat oraz 100 przedstawicieli małych i średnich sklepów internetowych. Według szacunków Visa nawet 5,7 mln Polaków mogłoby być wstępnie zainteresowanych zakupami z agentem, a około 3,5 mln ma już kompetencje, by szybko zacząć z nich korzystać. Najchętniej korzystaliby z pomocy przy produktach wymagających porównania wielu parametrów, jak elektronika (53 proc.). Dalej plasują się rekomendacje dopasowane do potrzeb (47 proc.) i złożone zakupy, np. podróże (33 proc.).
Obawy dotyczą kontroli: 62 proc. badanych boi się, że agent kupi coś bez ich zgody, a 57 proc. wskazuje na ryzyko kradzieży danych osobowych lub płatniczych. To ten sam rozdźwięk między zachwytem nad asystentami a nieufnością wobec powierzania im portfela, który opisywaliśmy w czerwcu w tekście o paradoksie zakupów z AI. Pilotaż Visa odpowiada na niego wprost: agent może prowadzić cały proces, ale ostatnie słowo należy do użytkownika.
Sprzedawcy są podzieleni. 60 proc. badanych właścicieli małych i średnich sklepów uznało agentów zakupowych za atrakcyjną koncepcję, licząc na wzrost sprzedaży i automatyzację zamówień. Przedstawiciele Visa wskazywali, że agenci mogą zwiększyć widoczność mniejszych sklepów, które trudno znaleźć w tradycyjnych wyszukiwarkach. Sklepy obawiają się jednak przewagi dużych firm z większymi budżetami technologicznymi oraz utraty bezpośredniego kontaktu z klientem. Według Bankiera w zakupach realizowanych przez agentów większego znaczenia nabierze sposób udostępniania informacji o produktach i możliwość ich odczytywania przez systemy AI.
