Wyścig o bilion dolarów: OpenAI planuje wrześniowy debiut na giełdzie
OpenAI może złożyć projekt prospektu emisyjnego do SEC jeszcze w tym tygodniu. To sygnał, że Sam Altman nie zamierza czekać na ochłodzenie nastrojów, celując w jesienny debiut, który może stać się największym wydarzeniem w historii Wall Street. Stawka jest wysoka, bo giełdowy tort ma ograniczony rozmiar, a w kolejce po kapitał ustawiają się już SpaceX i Anthropic.
Dlaczego to ważne właśnie teraz
Informacje o możliwym wrześniowym IPO pojawiają się w momencie, gdy rynek po gwałtownym odbiciu w 2025 roku jest nienasycony ofertami technologicznymi. W zeszłym roku na Wall Street zadebiutowały 202 spółki, co stanowiło wzrost o 35% rok do roku. Teraz inwestorzy wypatrują megadebiutów, które zdefiniują wyceny sektora AI na kolejne lata. Pośpiech Altmana wynika z prostej matematyki: rynek szuka bezpiecznych przystani dla miliardów dolarów, a OpenAI chce zaklepać miejsce, zanim SpaceX wyssie z rynku szacowane 75 miliardów dolarów.
Strategiczny ruch Sama Altmana
OpenAI gwałtownie przyspiesza. Według informacji, do których dotarł Financial Times, spółka chce ubiec konkurencję i zablokować płynność finansową rywali. Jesienny termin debiutu stawia firmę w bezpośredniej kontrze do SpaceX Elona Muska. Jak twierdzi anonimowa osoba znająca sytuację: „Sam Altman naciskał na to, aby startup o wartości 852 mld dol. wszedł na giełdę przed swoim głównym rywalem, Anthropicem”.
Bitwa o portfele inwestorów
Ruch OpenAI to precyzyjnie wymierzony cios. Dyrekcja firmy wysyła jasny sygnał: fundusze powinny trzymać gotówkę na akcje twórców ChatGPT. OpenAI, aktualnie wyceniane na rynku prywatnym na około 852 mld USD, celuje w giełdową wycenę rzędu 1 biliona dolarów. Sam Altman chce uniknąć sytuacji, w której kapitał wysokiego ryzyka zostanie przejęty przez projekty Muska. Aby to ułatwić, spółka zniosła limity zysków dla inwestorów (tzw. capped-profit), otwierając drzwi do nieograniczonej komercjalizacji.
Wyciszenie konfliktów i finansowe potrzeby
Mimo determinacji prezesa, wewnątrz organizacji słychać głosy rozsądku. Sarah Friar, dyrektor finansowa, woli obserwować zmienną koniunkturę, jednak argumenty o potrzebie kapitału są niemal niemożliwe do zbicia. Szacuje się, że do 2029 roku OpenAI będzie potrzebować 115 miliardów dolarów na samą infrastrukturę obliczeniową. Droga na parkiet stała się prostsza po wygranej w kalifornijskim sądzie, gdzie oddalono pozew Elona Muska dotyczący złamania misji non-profit.
Nowa era finansowania AI
Choć OpenAI oficjalnie tonuje nastroje — „IPO nie jest naszym celem, budujemy stabilny biznes”, jak twierdzi rzecznik firmy — to realne działania wskazują na coś innego. Restrukturyzacja relacji z Microsoftem, który posiada obecnie około 27% udziałów ekonomicznych, dała spółce niezbędną niezależność. Wyścig z Anthropicem zmusza Altmana do porzucenia ostrożności. Wynik tej konfrontacji zdefiniuje układ sił w Dolinie Krzemowej na najbliższą dekadę i pokaże, czy rynek faktycznie udźwignie kolejny bilionowy podmiot.
