Szklany sufit AI. Firmy pompują miliardy, ale nie widzą obiecanych oszczędności
Zarządy światowych korporacji wpadły w pułapkę własnego entuzjazmu. Choć globalne wydatki na AI mają spuchnąć z 298 mld dolarów w 2024 roku do niemal 800 mld przed końcem dekady, twarde dane finansowe studzą nastroje. Zamiast zapowiadanej fali zwrotów z inwestycji, przedsiębiorstwa zderzają się ze ścianą, którą same zbudowały: przestarzałymi procesami i lękiem przed oddaniem kontroli algorytmom.
To krytyczny moment dla strategii technologicznych. Raporty McKinsey i Accenture alarmują, że większość projektów generatywnej AI utknęła w „pilotażowej pułapce” — firmy potrafią stworzyć efektowne demo, ale tylko 27 proc. z nich potrafi wdrożyć rozwiązanie na szeroką skalę. To bezpośrednio przekłada się na wyniki: presja akcjonariuszy na mierzalne efekty rośnie, podczas gdy realna produktywność stoi w miejscu.
Słabe wyniki pod lupą
Najnowsza analiza Bain & Company, przeprowadzona wśród 951 przedsiębiorstw, obnaża skalę rozczarowania. Najczęściej zakładanym celem była redukcja kosztów o 11 do 20 proc., jednak blisko 40 proc. organizacji nie dobiło nawet do poziomu 10 proc. oszczędności. Technologia, która miała naprawiać nieefektywność, sama staje się nowym obciążeniem operacyjnym. Mimo to liderzy nie zamierzają zawracać — dziewięciu na dziesięciu menedżerów planuje dalsze zwiększanie budżetów, licząc na to, że kolejna generacja narzędzi w końcu przyniesie przełom.
Człowiek jako wąskie gardło
Główną przeszkodą w monetyzacji potencjału AI okazuje się obsesja nadzoru. Zbyt głębokie zaangażowanie pracowników w czynności, które miały dziać się automatycznie, skutecznie zabija opłacalność. Według danych Bain, zaledwie 7 proc. firm korzysta z w pełni autonomicznych agentów AI. Większość (38 proc.) kurczowo trzyma się modelu „human-in-the-loop”, gdzie każda decyzja algorytmu wymaga ręcznego kliknięcia przez człowieka. W efekcie koszt pracy osób nadzorujących system często zjada oszczędności wygenerowane przez maszynę. Nie pomaga też unijny AI Act, który skłania korporacje do zachowania sztywnej kontroli, co jeszcze bardziej usztywnia struktury.
Polska zostaje w tyle
Na tym tle sytuacja w Polsce wygląda specyficznie. Choć 48 proc. rodzimych firm deklaruje używanie sztucznej inteligencji, to — jak podaje raport AWS cytowany przez „Rzeczpospolitą” — tylko 16 proc. stosuje zaawansowane scenariusze. To wynik odczuwalnie niższy od europejskiej średniej (22 proc.). Naszym problemem nie jest brak dostępu do technologii, ale niedobór talentów i rozproszone dane.
Błędy strategiczne i bariery techniczne
Raport wskazuje na fundamentalny błąd: traktowanie AI jako projektu IT, a nie zmiany modelu biznesowego. Największą barierą techniczną pozostaje dostęp i jakość danych (wskazuje na to 41 proc. badanych) oraz brak spójnych procesów. Bez głębokiej przebudowy fundamentów firmy, sztuczna inteligencja pozostanie jedynie kosztownym gadżetem, a obiecany wzrost globalnej gospodarki o 4,4 bln dolarów rocznie — o którym wspomina McKinsey — pozostanie wyłącznie teoretycznym wyliczeniem w arkuszu kalkulacyjnym.
