Agenci AI

Siemens grozi Europie exodusem. Miliard euro na AI może trafić do USA i Chin

Kapitał nie lubi ograniczeń

Roland Busch nie szukał eufemizmów podczas Hannover Messe. Prezes Siemens AG postawił sprawę jasno: albo Unia Europejska poluzuje gorset regulacyjny, albo miliard euro przeznaczony na rozwój AI w ciągu najbliższych trzech lat zasili gospodarki Stanów Zjednoczonych i Chin.

To nie jest tylko czcza groźba korporacyjnego giganta. To brutalna diagnoza kondycji europejskiego ustawodawstwa.

Problem tkwi w sztywnej strukturze AI Act oraz Data Act. W oczach Siemensa Bruksela popełniła kardynalny błąd, wrzucając do jednego worka algorytmy sterujące turbinami energetycznymi i chatboty do pisania wypracowań. Traktowanie danych maszynowych z taką samą restrykcyjnością jak danych osobowych to, zdaniem Buscha, „kompletny nonsens”, którego nie da się racjonalnie wytłumaczyć akcjonariuszom.

Przemysł to nie zabawa w chatboty

Sztuczna inteligencja w fabryce musi być bezbłędna. W sektorze konsumenckim halucynacja modelu to mem; w automatyce przemysłowej to przestój linii produkcyjnej wart miliony lub zagrożenie zdrowia pracowników.

Eigen Engineering Agent – dowód na siłę algorytmów

Mimo politycznego sporu, Siemens nie zwalnia tempa technologicznego. Firma zaprezentowała Eigen Engineering Agent – system zdolny do autonomicznego wykonywania zadań w automatyce przemysłowej. Obiecywany skok produktywności? Nawet o 50 procent.

  • Autonomiczne planowanie procesów produkcji.
  • Wyższa precyzja niż w rozwiązaniach typu chatbot.
  • Integracja z istniejącą infrastrukturą inżynieryjną.
  • Zgodność z (już teraz restrykcyjnym) rozporządzeniem w sprawie maszyn.

Kanclerz Merz wchodzi do gry

Niemiecki rząd zdaje sobie sprawę, że odpływ Siemensa byłby wizerunkową i gospodarczą katastrofą dla Berlina. Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział już ofensywę dyplomatyczną w Brukseli. Cel jest jeden: wywalczenie wyjątków dla przemysłowych systemów wysokiego ryzyka i uproszczenie procedur zgłaszania incydentów.

Europa stoi przed dylematem: chronić dane za wszelką cenę czy pozwolić swoim czempionom wygrać wyścig z Chinami?

Obecnie producenci maszyn są w kleszczach. Z jednej strony muszą spełniać normy bezpieczeństwa technicznego, z drugiej – walczyć z biurokracją AI Act. Jeśli Komisja Europejska nie przyspieszy prac nad uproszczeniem szkolenia modeli na dużych zbiorach danych, Stary Kontynent może stać się jedynie muzeum technologii, którą rozwijają inni.

Dla Siemensa wybór jest prosty – innowacja nie poczeka na urzędników.