Agenci AI

OpenAI: Agenci AI generują już 40 procent przychodów firmy

Era sztucznej inteligencji, którą można poprosić o napisanie maila, właśnie się skończyła. OpenAI ogłosiło, że sektor Enterprise odpowiada już za ponad 40% całkowitych przychodów giganta, co w praktyce oznacza jedno: korporacje przestały bawić się w ChatGPT, a zaczęły wdrażać zautomatyzowane procesy oparte na agentach AI.

Od narzędzi do współpracowników

Według Denise Dresser, CRO w OpenAI, firmy nie szukają już asystentów, lecz całych „zespołów agentów”. To fundamentalna zmiana paradygmatu – zamiast pojedynczego zapytania (promptu), mamy do czynienia z autonomicznie koordynującymi się systemami, które trzymają kontekst sesji i podejmują działania w narzędziach biznesowych bez nieustannego nadzoru człowieka.

Liczby nie kłamią. W lutym OpenAI osiągnęło 25 miliardów dolarów rocznego przychodu, co stanowi skok o 5 miliardów w zaledwie dwa miesiące.

Ekspansja wewnątrz systemów

  • 9 milionów płacących użytkowników biznesowych (wzrost z 5 mln w sierpniu).
  • Codex przekroczył barierę 3 milionów użytkowników aktywowanych niemal od zera w jeden kwartał.
  • 910 milionów aktywnych użytkowników tygodniowo we wszystkich produktach marki.

OpenAI przestaje być aplikacją, a staje się warstwą operacyjną nowoczesnego biznesu.

Agentyzacja wszystkiego

Najciekawszym punktem tej ofensywy jest ChatGPT Agent. To nie jest kolejny model językowy w nowym opakowaniu. To narzędzie zdolne do planowania podróży, rezerwacji hoteli, researchu konkurencji i generowania prezentacji bez „człowieka w pętli”. Strategia Altmana jest jasna: AI musi przestać być doradcą, a stać się wykonawcą.

Zatrudnienie Petera Steinbergera, twórcy OpenClaw, sugeruje, że ambicje OpenAI sięgają znacznie głębiej niż biura w szklanych wieżowcach. Celem jest osobisty agent AI – system, który zna Twoje preferencje tak dobrze, jak korporacyjny agent zna procedury CRM-u.

Sceptycyzm pozostaje w cenie

Pomimo optymistycznych zapowiedzi Dresser, wciąż brakuje „prostych ścieżek” integracji. Większość firm chce mocy agentów bez konieczności przebudowywania całej infrastruktury technologicznej. Pytanie brzmi: czy OpenAI stworzy system operacyjny dla tych agentów, czy jedynie dostarczy silnik, który firmy będą musiały okiełznać na własną rękę?

Przygotowania do IPO trwają w najlepsze. Przy prognozach sięgających 85 miliardów dolarów przychodu do 2030 roku, agenci nie są już tylko funkcją – są fundamentem, na którym OpenAI buduje swoją giełdową wycenę.

Albo agentyzacja stanie się domyślnym sposobem kontaktu z technologią, albo te miliardy okażą się najbardziej kosztowną halucynacją w historii Doliny Krzemowej.