Meta kontra Google: agenci AI zaczynają wojnę o to, kto zarobi na asystencie
We wtorek wyniki kwartalne przedstawia Meta, a w przyszłym tygodniu zrobi to Google. Inwestorzy będą patrzeć na nie przez pryzmat jednego pytania: kto wygra wyścig o agentów AI dla masowego odbiorcy. Pisze o tym Yahoo Finance. Obie firmy dominują w reklamie cyfrowej, a agent, który działa za użytkownika, może podkopać model, na którym obie zarabiają.
Meta ma przewagę pierwszego ruchu
Muse, osobisty agent Meta, trafił na rynek we wrześniu. Według wcześniejszego tekstu Yahoo Finance ma wykonywać wieloetapowe zadania i robić zakupy w imieniu użytkownika. Autor omawianego materiału, Hamza Shaban, nazywa go pierwszym popularnym agentem AI dla „zwykłych ludzi”. Aplikacja zdobyła kolejny próg pobrań (źródło nie podaje, jaki), a debiut przyniósł Meta dobre opinie i wzrost kursu akcji.
Pierwszeństwo nie gwarantuje jednak zaufania. Miliardy ludzi korzystają z Facebooka, Instagrama i WhatsAppa, ale – jak zauważa Yahoo Finance – nie polegają na Mecie tak jak na Google czy Apple. Agent ma dostęp do poczty, kalendarza, a w końcu także do portfela, a w tej roli Meta historycznie nie występowała. Ostrożniejsi użytkownicy mogą poczekać, aż pionierzy wyłapią błędy, i zdecydować się na asystenta od producenta iPhone’a albo od właściciela Gmaila. Osoby, które testują nowinki w pierwszej kolejności, to zresztą inna grupa niż masa użytkowników, która wejdzie na rynek później.
Google odpowiada modelem i dystrybucją
Kilku analityków wskazuje przyszłego agenta Google jako kluczowe ryzyko dla Mety. Justin Post z Bank of America napisał w notatce, że Google „pozostaje dobrze ustawiony, by przewodzić w erze AI” dzięki własnym modelom, autorskim układom scalonym i szerokiej dystrybucji produktów. Jego zdaniem konkurencyjny agent i szersze wdrożenie Gemini 4 mogą być dla spółki katalizatorami.
Gemini 4 jest już w ruchu. Zgodnie z informacjami Reutersa i wpisem na blogu Google 13 października firma udostępniła flagowy model Gemini 4 Argon deweloperom i firmom. Trafił on też do aplikacji Gemini oraz do trybu AI w wyszukiwarce dla subskrybentów planów AI Pro i Ultra. W dokumentacji pomocy Google opisuje AI Mode jako swoje „najpotężniejsze” doświadczenie AI w wyszukiwarce. Konsumenckiego agenta na miarę Muse na razie jednak nie ma.
Agent, który zjada własny biznes
Najciekawszy wątek dotyczy pieniędzy. Meta i Google kontrolują łącznie ponad połowę globalnych przychodów z reklam. Według szacunków przytaczanych przez serwisy branżowe, m.in. Xtended View, w 2025 roku Google zarobił na reklamach cyfrowych około 214 mld dol., a Meta około 196 mld dol. W 2026 roku Meta ma odpowiadać za 26,8% globalnych wydatków na reklamę online, a Google za 26,4% (Vox Booster). To dane z drugiej ręki, więc traktuję je jako rząd wielkości, ale pokazują, jak blisko siebie są te dwie firmy.
Sedno agentów polega na odejściu od schematu ekran–telefon–aplikacja. Mniej portali, stron i aplikacji w życiu użytkownika oznacza mniej miejsca na reklamy i mniej okazji do ich targetowania. Gdy agent kupuje za człowieka, ten nie ogląda płatnych komunikatów po drodze. Yahoo Finance zakłada, że Dolina Krzemowa znajdzie sposób na wyświetlanie reklam także w takim świecie, na przykład przez płatne wyróżnianie marek w wynikach, jak na dzisiejszych marketplace’ach. Ryzyko kanibalizacji własnego biznesu pozostaje jednak realne.
Tutaj Meta ma łatwiej. Agent jest dla niej nową warstwą nad istniejącym ekosystemem, a nie zamiennikiem głównego produktu. Google musiał przebudować wyszukiwarkę, która definiowała całą epokę internetu, i teraz musi kierować użytkowników do usług agentowych, nie psując przy tym przychodów. Po premierze Muse uwaga rynku znów skupiła się na tym, jak rośnie użycie wyszukiwania. Post wskazuje dotychczasowe sukcesy Google w przenoszeniu użytkowników do AI Mode i Gemini jako powód do optymizmu, ale zastrzega, że ryzyko nie znika. Inwestorzy będą szukać oznak spowolnienia wzrostu kliknięć w wyszukiwarce, które wynikałoby z używania AI.
Na koniec jest problem wspólny: obie spółki muszą przekonać rynek, że rosnące koszty infrastruktury AI się opłacają. To pytanie padnie na obu najbliższych rozmowach z analitykami.
