Hark Pro ma wyręczać użytkownika przy komputerze. Zamiast instrukcji oferuje wykonanie zadania
Startup Hark udostępnił narzędzie Hark Pro — asystenta AI zaprojektowanego z myślą o przejmowaniu zadań wykonywanych na komputerze. Według zapowiedzi usługa działa w przeglądarce oraz na urządzeniach z iOS i Androidem. Jest dostępna bezpłatnie, a dla osób planujących intensywniejsze korzystanie z systemu przygotowano płatną subskrypcję, której ceny zaczynają się od 20 USD miesięcznie. Zamiast ograniczać się do generowania odpowiedzi tekstowych, oprogramowanie ma bezpośrednio obsługiwać programy i serwisy internetowe.
Sercem Hark Pro jest model wyszkolony pod kątem interakcji z interfejsem komputera. Po przyznaniu uprawnień do skrzynki pocztowej, kalendarza, dysku sieciowego czy danych płatniczych asystent może wykonywać sekwencje czynności w imieniu użytkownika. Istotnym elementem interfejsu jest miniaturowe okno podglądu, w którym widać, jak agent nawiguje po stronach internetowych. Podczas gdy wiele konkurencyjnych rozwiązań ukrywa te operacje w tle, Hark stawia na widoczny przebieg działań, co ma ułatwić kontrolę nad tym, co program faktycznie robi.
Kierunek działania usługi ilustruje przykład podany przez Abidura Chowdhury’ego, szefa zespołu projektowego w Hark. W relacji przedstawiciela firmy asystent zauważył, że jeden ze współpracowników musi odnowić rejestrację samochodu, po czym samodzielnie przeszedł procedurę na stronie kalifornijskiego urzędu DMV. Choć to demonstracja przygotowana przez twórców, dobrze oddaje założenie produktu: asystent ma doprowadzać sprawę do końca, a nie jedynie podpowiadać kolejne kroki.
Kwestia dostępu i zaufania
Oddanie asystentowi kontroli nad kontami wymaga przekazania wrażliwych informacji. Hark deklaruje, że model biznesowy firmy nie opiera się na reklamach ani profilowaniu użytkowników pod kątem monetyzacji danych. Firma zapewnia również, że nie sprzedaje danych użytkowników oraz stosuje szyfrowane magazyny na dane uwierzytelniające i audytuje wewnętrzny dostęp pracowników. Na obecnym etapie pozostają to jednak wyłącznie zapewnienia firmy, które będą wymagały weryfikacji w praktyce.
Hark przekonuje, że model wyspecjalizowany w obsłudze interfejsów jest tańszy i szybszy w działaniu od uniwersalnych modeli językowych. Startup nie przedstawił jednak niezależnych testów pokazujących, jak często asystent bezbłędnie kończy procesy bez pomocy człowieka ani jak radzi sobie z zadaniami wymagającymi bardziej złożonego wnioskowania. Poza rozwojem oprogramowania firma zapowiada na 2027 rok własne urządzenie stworzone z myślą o AI, ale jego forma i parametry techniczne nie zostały jeszcze ujawnione.
