Agenci AI

Android Studio otwiera się na cudzych agentów AI. Google pokazuje też API dla agentów w aplikacjach i okulary XREAL AURA

Google ogłosiło na Android Dev Summit serię zmian, które stawiają agentów AI w centrum pracy nad aplikacjami na Androida. Najważniejsza dotyczy samego Android Studio: środowisko przestaje być zamknięte na narzędzia spoza ekosystemu Google.

Własny agent w IDE

W Android Studio Rabbit 2 pojawia się funkcja „Bring Your Own Agent” (BYOA). Dzięki otwartemu protokołowi Agent Client Protocol (ACP) programiści mogą uruchamiać w środowisku ponad 40 różnych agentów kodujących. Z wbudowanego marketplace’u można zainstalować i odpalić równocześnie Claude Agent od Anthropic, Codex od OpenAI oraz Google Antigravity. Agenci dostają bezpośredni dostęp do narzędzi IDE: struktury projektu, rozwiązywania symboli, emulatora i Logcata.

Według wpisu na blogu Android Developers do Android Studio można podłączyć dowolnego agenta zgodnego z ACP i zalogować się własnym planem. Google podaje też, że agent otrzymuje pełny graf projektu, konfigurację builda i dane o platformie, co ma ograniczać zużycie tokenów i opóźnienia. Funkcję zapowiadano już we wrześniu, a na koncie Android Developers poinformowano o jej udostępnianiu w wersji testowej Android Studio Canary.

Skoro agenci będą pisać więcej kodu, Google dodaje narzędzie do jego kontroli. Change Review analizuje oczekujące zmiany, generuje raporty o błędach i krok po kroku tłumaczy modyfikacje. Wersja Canary dostała też asystenta migracji, który automatycznie zamienia starsze layouty XML na Jetpack Compose. Google testuje ponadto Lightbuild, deklaratywny system budowania oparty na schemacie YAML, który mogą czytać i edytować zarówno ludzie, jak i agenci. Rankingu Android Bench w wersji 2.0 używa się do oceny modeli na wielodniowych projektach pod kątem funkcjonalności, czasu i kosztu.

Terminal, tokeny i „skille”

Rozszerzone zostało narzędzie wiersza poleceń Android CLI, przeznaczone dla agentów działających w terminalu lub w pipeline’ach CI. Jest dostępne jako oficjalna wtyczka dla Claude Code, Codex i Antigravity. Nowe komendy pozwalają agentowi wyrenderować podgląd Compose w terminalu i sprawdzić zmiany w UI bez uruchamiania emulatora. Według wewnętrznych testów Google agenci kończyli zadania związane z interfejsem o 77 proc. szybciej i zużywali nawet trzykrotnie mniej tokenów. CLI umożliwia też streaming fizycznych urządzeń testowych z laboratoriów Google, by agent mógł badać błędy specyficzne dla danego sprzętu.

W debugowaniu do CLI i Android Studio Profiler trafiła biblioteka LeakCanary do wykrywania wycieków pamięci. Zrzuty sterty analizowane są na komputerze, a nie na telefonie, więc aplikacja nie zwalnia podczas testów. W teście A/B Google z modelem Claude Opus 5.5 wycieki udawało się znaleźć i naprawić prawie dwa razy szybciej, przy około 25 proc. mniejszym zużyciu tokenów. Kolejne polecenia pozwalają pobierać ślady systemowe przez Android Performance Analyzer, raporty awarii z Firebase Crashlytics i sprawdzać optymalizację kodu przez kompilator R8.

Modele często nie znają najnowszych API, dlatego Google udostępnia ponad 30 Android Skills, czyli paczek dokumentacji dla agentów. Obejmują one m.in. sprawdzanie polityk Google Play przed publikacją, kwestie uprawnień i dopasowanie layoutów do składanych telefonów oraz laptopów oznaczonych marką Googlebook.

Agenci wewnątrz aplikacji

Druga część zapowiedzi dotyczy tego, jak agenci mają korzystać z samych aplikacji. Do ML Kit trafia alfa Agentic API oparte na Gemini Nano 4, działające lokalnie na urządzeniu. Interfejs sam wykonuje funkcje, zapisuje historię rozmowy, zarządza pętlą orkiestracji i dostarcza filtry bezpieczeństwa. Jako wspólną warstwę wywoływania narzędzi Google wykorzystuje Model Context Protocol i wprowadza w becie API AppFunctions, dzięki któremu aplikacje mogą udostępniać funkcje agentom lokalnym lub systemowym. MCP pojawiał się w ofercie Google już wcześniej – w lipcu pisaliśmy o jego obsłudze w Gemini API.

Na tych rozwiązaniach opiera się wersja alfa interfejsu Agent-to-UI (A2UI) dla Jetpack Compose: zamiast bloków tekstu agent może wyświetlać interaktywne ekrany złożone z komponentów konkretnej aplikacji. Z kolei w podglądzie jest Connected Apps Platform, która łączy aplikacje z Google Search i aplikacją Gemini przez Android MCP lub serwery MCP w chmurze, z jedną konsolą do zarządzania. Google twierdzi, że w aplikacji Gemini działa już ponad 50 integracji partnerskich, m.in. Adobe, Peloton i Experian, a w wyszukiwarce internetowej pojawią się w ciągu kilku tygodni.

XR i okulary XREAL AURA

Środowisko XR wychodzi z fazy testów: Jetpack XR SDK, emulatory XR w Android Studio i Engine Hub dla Unity, Godota i Unreala są już stabilne. Jetpack Compose 1.13 i model AppState mają ułatwić dostosowanie aplikacji do dużych ekranów.

Google pokazało też z firmą XREAL okulary XREAL AURA. Szef XR Shahram Izadi nazwał je pierwszymi przewodowymi okularami z Android XR. Ważą poniżej 95 g, mają przezroczyste, przyciemniane szkła i 70-stopniowe pole widzenia. Jednostka obliczeniowa z baterią znajduje się w zewnętrznym „puku”, który służy też jako trackpad i działa na nowym układzie Snapdragon Reality Elite. W polu widzenia można ustawić do pięciu aplikacji Androida albo podłączyć laptopa kablem USB-C. Gemini widzi zarówno otoczenie, jak i wirtualne ekrany, więc może porządkować okna, podpowiadać w grach lub wizualnie wskazywać obiekty w pokoju.

AURA kosztuje 1099 dolarów. Zamówienia przyjmowane są w USA, Kanadzie i Korei Południowej, a wysyłka ma ruszyć w połowie listopada.