Oracle na krawędzi: S&P ostrzega przed długami na ołtarzu OpenAI
Giełdowy gigant Oracle właśnie poczuł chłód ze strony analityków kredytowych. S&P Global zmieniło perspektywę ratingu firmy na negatywną, co w świecie wielkich finansów jest żółtą kartką tuż przed degradacją do statusu śmieciowego. Powód? Gigantyczne apetyty OpenAI na moc obliczeniową, które Oracle finansuje karkołomnym długiem.
Sytuacja jest bezprecedensowa, bo Oracle stało się de facto zakładnikiem sukcesu jednego klienta. Umowa z OpenAI o wartości 300 miliardów dolarów zakłada dostarczenie 4,5 gigawata mocy, co odpowiada zapotrzebowaniu 4 milionów gospodarstw domowych. Inwestorzy, zamiast otwierać szampana, idą do sądu. Pozew zbiorowy zarzuca zarządowi ukrywanie realnej skali zadłużenia niezbędnego do postawienia tej infrastruktury.
Hazard za miliardy dolarów
Agencja S&P Global wstrzymała się przed natychmiastowym cięciem ratingu BBB, ale postawiła twardy warunek: wskaźnik zadłużenia do zysku operacyjnego nie może przekroczyć poziomu 4x. Jak zauważył Rod Dubitsky na LinkedIn: „S&P wyraźnie złagodziło kryteria, by dać Oracle przepustkę, przesuwając próg z 3,5x na 4x”. Mimo tego fory dla giganta mogą nie wystarczyć, bo zobowiązania leasingowe firmy wzrosły dwukrotnie w ostatnim kwartale, sięgając 250 miliardów dolarów.
Scenariusz czarnej dziury
Ryzyko kontrahenta, na które wskazuje również agencja Moody’s, jest realne. W przeciwieństwie do Microsoftu czy Google, Oracle nie ma planu B. Jeśli OpenAI spowolni lub nie dowiezie obiecane przychody przed 2027 rokiem (kiedy to ma ruszyć IPO spółki Sama Altmana), Oracle zostanie z lasem pustych serwerów i długiem przekraczającym 100 miliardów dolarów. Moody’s wprost ostrzega, że wolne przepływy pieniężne pozostaną ujemne przez długi czas, zanim firma osiągnie próg rentowności.
Banki tracą cierpliwość
Problemy widać już w sektorze bankowym. JPMorgan i inne instytucje mają coraz większe trudności z odsprzedawaniem ryzyka związanego z pożyczkami na ogromne centra danych w Teksasie czy Wisconsin. Nawet SoftBank, znany z zamiłowania do ryzyka, zredukował pożyczkę zabezpieczoną udziałami w OpenAI o 4 miliardy dolarów. Dla Oracle to sygnał ostrzegawczy – jeśli rynek przestanie wierzyć w wycenę lidera AI, to właśnie dostawca infrastruktury najszybciej poleci w dół. „Jeżeli przychody nie zmaterializują się tak szybko, jak rośnie dług, upadek z poziomu inwestycyjnego odczuje cały rynek” – kwituje Dubitsky.
