Hardware

Krzemowa ucieczka DeepSeek: Chiński startup buduje własne czipy, by odciąć się od Nvidii

Chiński fenomen DeepSeek nie zamierza poprzestać na pisaniu wydajnego kodu. Startup, który niedawno zaszokował branżę efektywnością kosztową swoich modeli, wykonuje teraz najbardziej ryzykowny ruch w świecie technologii: wchodzi w sprzęt. Według doniesień agencji Reuters, firma z Hangzhou rozpoczęła projektowanie autorskiego procesora wyspecjalizowanego w obsłudze sztucznej inteligencji.

To kluczowy moment dla rynkowego układu sił. DeepSeek udowodnił już, że potrafi budować modele takie jak V4-Pro, które są nawet o 75% tańsze w eksploatacji od zachodniej konkurencji. Teraz firma chce przenieść ten radykalny pragmatyzm na poziom krzemu, aby uniezależnić się od dostaw układów Nvidii i Huaweia. Jeden z analityków rynku zauważył wprost, że „kontrola nad krzemem jest warunkiem koniecznym do dominacji w branży sztucznej inteligencji”.

Architektura pod wnioskowanie, nie pod trening

Inżynierowie z Hangzhou wybrali konkretną ścieżkę. Zamiast budować uniwersalne procesory do trenowania modeli, skupiają się wyłącznie na etapie wnioskowania (inference). To wtedy model generuje konkretną odpowiedź dla użytkownika. Jak podkreśla jeden z inżynierów DeepSeek, „optymalizacja sprzętu pod wnioskowanie może drastycznie obniżyć koszty operacyjne”. Dla firmy, która już teraz agresywnie tnie ceny swoich usług – ostatnio nawet o połowę – własny krzem to jedyna droga do zachowania rentowności przy masowej skali.

Wyścig z amerykańskimi blokadami

Projekt otacza nimb tajemnicy. DeepSeek rekrutuje ekspertów od półprzewodników poza oficjalnymi kanałami, budując zespół w trybie „stealth”. Wyzwanie jest ogromne, bo restrykcje eksportowe Waszyngtonu skutecznie odcinają Chiny od najnowocześniejszych procesów litograficznych i modułów pamięci HBM. Mimo to startup próbuje obejść te bariery autorską architekturą, która ma wyciskać maksimum wydajności z dostępnych komponentów.

Miliardy na stole i nowa wycena

Ambicje sprzętowe wymagają ogromnego kapitału. DeepSeek otwiera się właśnie na zewnętrznych inwestorów, planując pozyskanie około 7 miliardów dolarów. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, wycena startupu poszybuje w okolice 52–59 miliardów dolarów. To stawia chińskiego gracza w tym samym elitarnym rzędzie co OpenAI czy Anthropic. Firma z Hangzhou nie chce być jedynie klientem zachodnich koncernów. Chce dyktować warunki, kontrolując cały stos technologiczny – od algorytmu po tranzystor.