Keel Infrastructure przepala 145 milionów dolarów na ołtarzu AI

Koniec kopania krzemowych złudzeń. Keel Infrastructure, podmiot powstały z popiołów giganta Bitfarms, oficjalnie zamknął rozdział związany z Bitcoinem i postawił wszystko na jedną kartę: infrastrukturę dla modeli AI.

Kosztowna zmiana tożsamości

Raport finansowy za pierwszy kwartał 2026 roku nie pozostawia złudzeń co do ceny tej transformacji. Spółka zaraportowała 145 milionów dolarów straty netto przy przychodach spadających o 23% rok do roku (37 mln USD).

Rynek przyjął te dane z zaskakującym entuzjazmem – akcje KEEL podskoczyły o ponad 9%.

Dlaczego? Inwestorzy przestali wyceniać Keel jako kopalnię kryptowalut, a zaczęli postrzegać ją jako właściciela gruntów z dostępem do deficytowej energii elektrycznej. Firma pozbyła się balastu w postaci operacji w Ameryce Łacińskiej, w tym projektu Paso Pe w Paragwaju, przenosząc środek ciężkości do Stanów Zjednoczonych.

Arsenał gotowy na ekspansję

Mimo potężnej straty operacyjnej, bilans Keel wygląda solidnie dzięki zgromadzonym rezerwom. Spółka dysponuje płynnością na poziomie 533 milionów dolarów, na co składa się:

  • 336 milionów USD w gotówce.
  • 197 milionów USD w „nieobciążonych” Bitcoinach.
  • Pipeline projektowy o mocy 2,2 GW w USA i Québecu.

To kapitał, który ma sfinansować budowę centrów danych w Pensylwanii (Panther Creek, Sharon) oraz w stanie Waszyngton. Keel nie buduje już farm, które mielą algorytmy SHA-256 – buduje cyfrowe fundamenty pod kolejną generację LLM.

Krytycznym okiem: Czy to ucieczka, czy ewolucja?

Wzrost wydatków ogólnych i administracyjnych o 52% to bolesny efekt przeniesienia siedziby z Kanady do USA i dostosowania do standardów GAAP. To nie są tylko koszty prawników; to cena wejścia do pierwszej ligi amerykańskiego sektora technologicznego.

Strategia wydaje się jasna: w świecie, gdzie dostęp do mocy przyłączeniowej jest ważniejszy niż same chipy, Keel chce zostać kluczowym landlorodem dla Doliny Krzemowej.

Pytanie brzmi, czy 145 milionów dolarów kwartalnej straty to inwestycyjne paliwo, czy sygnał ostrzegawczy przed zbyt powolną komercjalizacją nowych obiektów HPC.